DAJ CYNK

Kraków zablokował budowę masztu Orange

17.01.2017

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Wydarzenia

Interakcje: 11772

Ważne 8

8

Prezydent Krakowa nie dał zgody na budowę masztu sieci Orange. Operator przegrał sprawę w sądach.



Prezydent Krakowa nie dał zgody na budowę masztu sieci Orange. Operator przegrał sprawę w sądach.

Sprawa ciągnęła się od 2014 roku, kiedy to Orange zgłosił się do prezydenta Krakowa z zamiarem instalacji trzech konstrukcji antenowych o wysokości niecałych 3 metrów i szaf z urządzeniami telekomunikacyjnymi. Prezydent nie wydał zgody, ponieważ obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego nie pozwala na umieszczanie masztów oraz stacji bazowych na terenie śródmieścia. Sprawa trafiła do wojewody małopolskiego.

Wg sporządzonego wniosku do wojewody planowana budowa nie narusza planu zagospodarowania przestrzennego. Zakazuje on budowy masztów będących konstrukcją wsporczą z odciągami, natomiast Orange nie chciał stawiać masztu z odciągami.

Po podtrzymaniu oddalenia wniosku przez wojewodę sprawa trafiła do sądów. Najpierw skargę oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny. Oba organy uznały, że inwestycja jest sprzeczna z planem zagospodarowania przestrzennego. W uzasadnieniach sądy nie odniosły się jednak do tzw. megaustawy, która wspiera rozwój sieci telekomunikacyjnych i znosi zakazy umieszczane w planach zagospodarowania przestrzennego. Są one umieszczane często pod naciskiem mieszkańców, którzy nie chcą mieć nadajników sieci komórkowej w swoich okolicach.

Źródło tekstu: rp.pl

Komentarze
Zaloguj się
0

2017-01-22 12:32:28

58). ojej, nie mówił o tobie, a o wszystkich osobach korzystających, które nie chcą masztów.

Odpowiedz

58. ~
-1

2017-01-22 12:21:43

"Wszyscy chcą korzystać z telefonii komórkowej" - ale moze pisz tylko za siebie, glupolu. OK?

Odpowiedz

57. ~Abonent
0

2017-01-19 10:36:16

Wszyscy chcą korzystać z telefonii komórkowej, narzekają i pomstują na często słaby zasięg, ale nadajników nie chcą u siebie widzieć! Paranoja!

Odpowiedz

56. ~frasag
0

2017-01-18 12:26:19

@55: Dziękuję Ci za info. Czyli mieszkańcy bloku z nadajnikiem nic nie zyskali walcząc o zabranie go z dachu. Ciekawe tylko jaka kasa płynie za taki dach od operatora do właściciela budynku?. Ale to już chyba tajemnica handlowa.

Odpowiedz

55. ABP
0

2017-01-18 12:05:45

@51. Lepiej mieć go na własnym dachu. Po pierwsze jesteś poza wiązką, a po drugie po drodze masz kilka stropów a nie jedną ścianę albo szybę.

Odpowiedz

54. ~badacz5
-1

2017-01-18 10:17:37

Co do srajfonów to się zgadzam. Gdyby nadajniki były tylko na rozmowy to byłoby ich aż nadto.Malo jest miejsc gdzie poziom promieniowania przekracza normy? Niezależni badacze zaś twierdzą, że nasze normy są za duże 700 razy !

Odpowiedz

53. ~dobrze zarządzane
0

2017-01-18 10:10:27

Ze smogiem w tle. Pora wymienic prezydenta lewicowego.

Odpowiedz

52. ~
0

2017-01-18 09:51:03

Krakow zawsze pokazywal klase. To jednak dobrze zarzadzane miasto!

Odpowiedz

51. ~frasag
0

2017-01-18 09:49:45

Ja bym tu polityki nie mieszał. Ale u mnie gdy Spółdzielnia wypowiedziała wszystkie umowy na nadajniki na dachach to przenieśli się obok, kilkanaście metrów dalej na budynki komunalne i wspólnoty i teraz ludziom promieniuje prosto w okna a nie z dachu. Nie znam się na tym co zdrowsze i nie wiem o jaką kasę chodzi, ale może ktoś lepiej zorientowany napisze co lepsze.

Odpowiedz

50. ~Marek Czekaj
0

2017-01-18 09:41:10

Jak widać i w Krakowie ciemnota panuje. Ktoś w końcu musiał głosować na piz

Odpowiedz

49. ~
0

2017-01-18 09:08:26

hejterzy z kozich wólek... skoro nie mieszkacie w Krakowie i go omijacie szerokim łukiem, to co was obchodzi brak zezwoleń na budowę masztów?poza tym, uśmiałem się z tych waszych wypocin i chęci uszczęśliwiania innych.

Odpowiedz

48. ~marten
0

2017-01-18 01:40:05

A w Rzykach dalej brak zasięgu,ostatnio Orange miał bbudować maszt i nic z tego nie wyszło.

Odpowiedz

47. jedrek
0

2017-01-17 22:22:55

@41 te 2600MHz to taki marketingowy gadżet. Działa to jak stoisz po bazą, bez anteny zewnętrznej nie poszalejesz w dalszej odległości. Na blokowisku w porywach 2-3 kreski na 5 gdy gwizdek-modem położysz na oknie przy 400m do stacji bazowej. Jak położysz gdzieś na meblu kilka metrów od okna to nawet 1 kreski nie zapali. Częstotliwość już ostro tłumiona przez żelbet.

Odpowiedz

46. jedrek
2

2017-01-17 22:17:51

Stacji bazowych nie chcą, ale gadać i maziać paluchami po srajfonach to chcą. Każdy kto blokuje stację bazową powinien dostawać dożywotni zakaz korzystania z komórki. W mieście już 400m do bazy jest kosmicznym wyczynem zasięgu radiowego gdy na drodze stoi żelbetowa ściana. Ludu jak mrówek, stacji zbyt mało dla takiego tłumu i nawet rozmowy głosowe mają jakość z d... jak odbywają się przez komórkowe radio a nie po drucie. Komórki dobrze chodziły w czasach gdy Idea odpalała swoje pierwsze stacje GSM 1800. Wtedy jak stanął człowiek na osiedlu pod taką bazą to szło praktycznie jak po drucie. Bo ileż to mogło mieć abonentów na osiedlu? 30?Dziś o tej dawnej jakości można co najwyżej pomarzyć. Dobrym testem jak komórki obecnie się staczają jest przekręcić na infolinię np. jakiegoś banku gdzie dostaje się w oczekiwaniu na połączenie jakąś tam "centralkową" muzyczkę. Muzyczka jest bardziej wymagając odnośnie przepływności kanału niż mowa. W komórkach ta muzyczka bardzo często dostaje dziwnych charczączo-szumiących wybrzmień lub co kilkadziesiąt sekund czkawki na ~100ms w przekazie jak nas ktoś przejechał wiązką w.cz. w pobliżu lub zdeptał, bo stał 20m od stacji a my kilkaset metrów dalej. Po drucie ta sama muzyczka nie łapie tego syfu i gra jak na jakość telefoniczną całkiem dobrze.

Odpowiedz

45. ~
2

2017-01-17 22:14:56

Cofamy sie w rozwoju !!! To tylko Polska, Taki mamy klimat.

Odpowiedz