Tele2 negocjuje z TP
Operatorzy boją się, że działania TP doprowadzą do podwyżek cen usług telefonicznych. UKE grozi byłemu monopoliście karami - pisze Gazeta Wyborcza.
Operatorzy boją się, że działania TP doprowadzą do podwyżek cen usług telefonicznych. UKE grozi byłemu monopoliście karami - pisze Gazeta Wyborcza.
Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uchylił w grudniu decyzję prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej pozwalającą spółce Tele2 świadczyć usługi telefoniczne (tzw. WLR) w oparciu o infrastrukturę Telekomunikacji Polskiej.
Telekomunikacja wysłała do nas pismo, w którym domaga się, abyśmy przystąpili do rozmów na temat zawarcia najpóźniej do końca marca niezwykle niekorzystnego dla nas porozumienia w sprawie świadczenia usługi do czasu wydania prawomocnego wyroku - mowi Karol Wieczorek, rzecznik Tele2.
TP wyznaczyła nowe stawki rozliczeń, o wiele wyższe od zawartych w decyzji regulatora.
Przyłączenie abonenta miałoby teraz kosztować ponad 120 zł (kosztowało ok. 10 zł), a miesięczna opłata za jednego użytkownika to teraz niemal 32 zł, zamiast ok. 20 zł - wylicza Wieczorek.
Wczorajsze spotkanie przedstawicieli Tele2 i Telekomunikacji Polskiej w sprawie nowej umowy o współpracy zakończyło się bez rozstrzygnięć.
Zdaniem Streżyńskiej sytuacja jest groźna, bo wyrok w sprawie Tele2 nie jest odosobniony. Podobny zapadł też w lutym tego roku wobec spółki Premium Internet. Trwa proces w sprawie firmy GTS Energis. Jej prezes Jarosław Łaciński nie ma wątpliwości, że ewentualna przegrana w sądzie, a co za tym idzie groźba podniesienia stawek w rozliczeniach między jego firmą a TP, doprowadziłaby do podwyżek cen detalicznych.
Generalnie usługi WLR oparte są na decyzjach prezesa UKE, a nie o umowy między TP a operatorami. A to znaczy, że każda z tych decyzji może być podważona przez sąd - tłumaczy Streżyńska.