DAJ CYNK

Samsung potnie ekrany swych smartfonów. Ma w tym cel

Piotr Urbaniak (gtxxor)

Sprzęt

Samsung potnie ekrany swych smartfonów. Ma w tym cel

Tym celem jest przedłużenie czasu pracy smartfonów na akumulatorze, czego południowokoreańska spółka chce tego dokonać poprzez dość niecodzienny zabieg optymalizacyjny.

Choć smartfony z roku na rok są coraz wydajniejsze i coraz bardziej przeładowane rozmaitymi funkcjami, technologia akumulatorów zasadniczo zamarła. Godzimy się więc, że przy intensywnym użytkowaniu trzeba sięgać po ładowarkę nawet dwa-trzy razy dziennie, ale to rzecz jasna nic chwalebnego, a raczej niejako syndrom sztokholmski.

Co prawa w laboratoriach fizykochemicznych na całym świecie trwają prace nad bardziej efektywnymi ogniwami, ale na razie musimy ograniczać się przede wszystkim do oszczędności energii w obrębie dostępnej puli. I taki właśnie pomysł przedstawia niniejszym Samsung, zauważając, że jedną z głównych przyczyn szybkiego drenażu baterii są ekrany o wysokiej częstotliwości odświeżania równej 120 Hz, a czasem więcej.

Samsung chce pokroić ekrany smartfonów

Inżynierowie koreańskiej firmy, dokładniej rzecz ujmując, wpadli na dość niespodziewany pomysł podzielenia ekranu w smartfonie na odświeżane niezależnie strefy. Celem jest, aby wysokie odświeżanie, zamiast na całej powierzchni wyświetlacza, funkcjonowało jedynie w obrębie tych pikseli, które w danym momencie wyświetlają treść zdatną dodatkowe herce wymiernie spożytkować.

Na przykładzie: wyświetlając wideo na YouTubie w orientacji pionowej, tylko około 1/3 pikseli rzeczywiście korzysta ze zwiększonej płynności ruchu. W sekcji komentarzy czy polecanych nie jest to już konieczne, a mimo wszystko energię ciągnie.

Jak wykazuje wniosek patentowy złożony w Korei Płd., Samsung wierzy, że odpowiednio manipulując częstotliwościami odświeżania, może stworzyć 120-hercowy wyświetlacz w typowym scenariuszu nie bardziej prądożerny niż klasyczne konstrukcje 60 Hz. Bowiem o ile strefa wymagająca dynamiki byłaby kręcona do oporu, o tyle części statyczne zostałyby ścięte aż do 15 Hz. Brzmi to sensownie, przyznajcie.

Warto jedynie podkreślić, sama koncepcja dynamicznego odświeżania nie jest w smartfonach niczym nowym. Dość powiedzieć, że odświeżanie zależne od treści ma iPhone 13 Pro. Klucz stanowi tutaj nie zmiana częstotliwości w locie, lecz uzyskanie takiego efektu dla poszczególnych stref wyświetlacza, w dodatku bez odgórnego określania ich obszaru.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: Karlis Dembrans / Shutterstock

Przewiń w dół do następnego wpisu