Rząd bierze się za smartfony. Będzie nowy zakaz
Podczas porannej rozmowy w RMF FM minister edukacji Barbara Nowacka poruszyła temat zakazu korzystania z telefonów komórkowych w szkołach. Przewiduje wyjątek, zależny od decyzji nauczyciela.
Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad wprowadzeniem zakazu korzystania z telefonów komórkowych w szkołach. Ma on obejmować klasy 1-8 szkoły podstawowej. Jak podkreśliła Barbara Nowacka, istnieje duża szansa, że będzie obowiązywał od 1 września 2026 roku. Ma to zależeć od przyjętej ścieżki legislacyjnej. W przypadku powiązania ustawy z projektem Koalicji Obywatelskiej wprowadzenie zakazu będzie znacznie szybsze. Jeśli zaś konieczne będzie osobne omawianie nowych przepisów przez rząd, to cały proces wydłuży się, przez co zakaz nie zdąży funkcjonować przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.
Koniec smartfonów w szkołach
Zmiany te mają wynikać z konsultacji Barbary Nowackiej z nauczycielami. Ci wskazują na to, że smartfony są dużym problemem w szkołach, a dzieci często sięgają po nie nawet podczas lekcji, co je mocno dekoncentruje. Minister edukacji dodała jednak, że możliwe będzie korzystanie ze smartfonów przez dzieci w przypadku zgody nauczyciela, jeśli będzie to elementem lekcji. Nie będzie to więc kategoryczny zakaz, od którego nie ma żadnych wyjątków.
Ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych
Podczas rozmowy został poruszony także temat ograniczenia dzieciom i młodzieży dostępu do mediów społecznościowych. Tu dowiedzieliśmy się, że Koalicja Obywatelska zamierza wzorować się na rozwiązaniu wprowadzonym w Australii. Całość ma przygotować NASK, we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji. Wciąż jednak mówimy o wstępnych propozycjach, które nie zostały zaprezentowane.
Wedle słów pani minister wiek miałby być weryfikowany przez państwowy system tożsamości cyfrowej. Mimo to żadne szczegóły na temat tego procesu nie padły.
Ograniczenie to miałoby obejmować osoby do 15 roku życia. Minister edukacji podkreśliła przy tym, że nie uważa, aby blokowanie dostępu do komunikatorów internetowych było dobrym pomysłem. Uważa, że problemy zaczynają się w mediach społecznościowych i to na nich zakaz powinien się skupić.