Dostałeś skan tego dokumentu z banku? Czym prędzej utnij rozmowę
Oszuści podszywający się pod pracowników banków próbują się uwiarygodnić na różne sposoby. Nowa metoda jeszcze mocniej budzi zaufanie, dlatego musisz być ostrożny.
Przywłaszczone imię i nazwisko oraz zmyślony lub skradziony numer legitymacji. Tymi metodami oszuści podszywający się pod pracowników banków starali się uwiarygodnić swoim ofiarom do tej pory. Jednak ich metody oszustwa poszły o krok dalej. Teraz wysyłają oni skany fałszywych legitymacji bankowych. Zwykle jednak są to po prostu grafiki wygenerowane przez AI, które mają je przypominać.
Fałszywe legitymacje bankowe
Te trafiają do odbiorcy za pomocą wiadomości MMS, RCS, lub e-mail i na pierwszy rzut oka kogoś, kto nie widział legitymacji pracownika banku, wyglądają jak prawdziwy dokument. Jak je odróżnić od oryginalnych? Tak właściwie... nie jest to konieczne. Wysyłanie skanu tego dokumentu nie jest w żadnym z banków formą weryfikacji konsultanta.
O procederze tym jeszcze w grudniu ubiegłego roku informował PKO BP. Jednak, jak podaje Niebezpiecznik, oszuści podszywają się także pod Pekao S.A. Należy się przy tym spodziewać podobnego podszywania się także pod inne instytucje bankowe.
Weryfikacja konsultanta w większości banków jest bardzo prosta, a zarazem skuteczna. Musimy jedynie mieć zainstalowaną jego aplikację mobilną. Następnie podczas rozmowy z konsultantem prosimy go o weryfikację. Wtedy to na naszą aplikację powinno przyjść powiadomienie push z danymi konsultanta, z którym rozmawiamy. Jeśli nie otrzymamy komunikatu, to znaczy, że mamy do czynienia z oszustem. W takim wypadku najlepiej jest zakończyć rozmowę, a zaistniały incydent zgłosić do banku za pomocą infolinii.