To nie jest neutralna transakcja. Ale istnieje sposób, by z tego wybrnąć

W ostatnim czasie dużo mówi się o nowym sposobie wykorzystania BLIK-a do oszustw na platformach zakupowych. Przestępcy podają przypadkowy numer telefonu do zapłaty, a następnie proszą o zwrot przesłanych pieniędzy. Oto, jak nie stać się pionkiem w misternym planie oszustów. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
To nie jest neutralna transakcja. Ale istnieje sposób, by z tego wybrnąć

Nowy schemat oszustwa z udziałem BLIK-a ma wyjątkowo prosty mechanizm

Dalsza część tekstu pod wideo

Z pozoru, cała transakcja wygląda dość niewinnie. Na numer telefonu przychodzi do nas niespodziewany przelew BLIK. Zaraz potem, ktoś nieznajomy kontaktuje się z nami i tłumaczy, że nastąpiła pomyłka, w związku z czym prosi o zwrot środków. Jest jednak jedno wielkie "ale". Nadawca prosi o zwrot na zupełnie inny numer telefonu lub rachunek bankowy, niż ten z którego przyszedł przelew. 

Takie rozwiązanie, na pierwszy rzut oka, wydaje się neutralne dla naszego portfela, ponieważ ani na tym nie zyskujemy, ani też i nie tracimy. W rzeczywistości jednak, stajemy się ogniwem oszukańczego procederu, jaki stosują przestępcy. Lepiej nie brać w tym udziału. W systemie bankowym bowiem, wygląda to tak, że pieniądze przechodzą przez nasze konto i zostają przekazywane dalej. I choć wydaje nam się, że oddajemy cudze pieniądze, to w rzeczywistości uczestniczymy w transferze środków pochodzących z oszustwa. Z tego powodu mogą czekać nas przesłuchania, wyjaśnienia, a nawet czasowa blokada konta. 

Jak powinien odbywać się zwrot omyłkowo przelanych pieniędzy?

W sieci pojawiło się sporo porad, jak postępować w takich przypadkach. Niestety, nie wszystkie są właściwe, a część z nich może nawet poważnie nam zaszkodzić. W tej sprawie zabrało głos nawet Biuro Rzecznika Finansowego:

Jeśli otrzymamy nieoczekiwany przelew, nie zwracamy go nadawcy, a przede wszystkim nie dokonujemy przelewu na inne wskazane konto. Najbezpieczniejszą opcją jest poproszenie nadawcy o kontakt ze swoim bankiem i poinformowanie go o omyłkowym przelewie.  

tłumaczy Dawid Rapkiewicz z Biura Rzecznika Finansowego.

Jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie. Wtedy to bank zwróci się do nas oficjalną drogą, z prośbą o zwrot środków i to do banku oddamy pieniądze. Zwrot omyłkowego przelewu powinien odbywać się w ramach procedury bankowej. W ten sposób odbiorca zachowuje anonimowość, a pieniądze trafiają tam, gdzie powinny.