Koniec wychwalanego serialu. Ale widzowie nie zostaną z niczym
Ciepło przyjęty i wychwalany przez widzów pierwszy sezon "Rycerza Siedmiu Królestw" dobiegł końca. Wczorajszego wieczora został wyemitowany ostatni epizod serii. Okazuje się, że zakończenie wcale nie było wierną adaptacją literackiego pierwowzoru.
Zakończenie "Rycerza Siedmiu Królestw"
Twórcy serialu zmienili to, że w ostatnim odcinku Jajo okłamuje Dunka i rusza z nim wspólną podróż. Oznajmia mu, że ojciec wyraził zgodę, aby został jego giermkiem, na jego zasadach. Scena zamykająca epizod jednak sugeruje coś zupełnie innego - ojciec chłopca Maekar w panice przeszukuje obóz rycerzy, bowiem nie ma najmniejszego pojęcia o decyzji syna. W noweli wyglądało to nieco inaczej. Ojciec był świadomy całej sytuacji i wręczył Jajowi sygnet rodowy z herbem Targaryenów, który stanowi nie tylko symbol rodu, ale także zabezpieczenie na wypadek niebezpieczeństwa.
Eksperci już widzą tu spory potencjał na zmiany wątków z Dunkiem. Jeśli ojciec nie wiedział o całej sprawie, może popaść w konflikt z prawym rycerzem, szczególnie, że wcześniej już padły oskarżenia o porwanie dziedzica. Jeśli Jajo ma przy sobie jakimś cudem wspomniany sygnet, może także paść oskarżenie o kradzież cennego klejnotu.
Niezależnie od wszystkiego, przekonamy się o tym dopiero w 2027 roku. To wtedy odbędzie się premiera zapowiedzianego drugiego sezonu tej udanej serii. 2 sezon zostanie oparty na noweli "Zaprzysiężony miecz". Historia pokaże dalsze losy ser Duncana Wysokiego i jego giermka - już nie tylko w turniejowej rzeczywistości, ale w konflikcie lokalnych rodów i sporze o ziemię i wodę. Będzie to opowieść nieco bardziej polityczna, skupiona na relacjach bohaterów i ich wędrówce. Ponownie zobaczymy tych samych aktorów: Petera Claffey'a (Dunk) oraz Dextera Sol Ansella (Jajo).
Jeśli komuś dłuży się oczekiwanie, może sięgnąć po inną produkcję historyczną w podobnym klimacie, tym razem emitowaną na Canal+. Na platformie już są dostępne dwa odcinki "Króla i zdobywcy".
6. odcinek "Rycerza Siedmiu Królestw" - oceniony najniżej
W serwisie IMDb serial rozpoczął się od oceny 8,5 co stanowi najniższą z dotyczasowych not. Co więcej, ocena ta stopniowo spada. Przypomnijmy, że odcinek 5. (z bitwą) otrzymał ocenę 10.