Kontrolerzy biletów bez kamer. Ministerstwo stawia sprawę jasno

Urząd Ochrony Danych Osobowych wziął pod lupę wyposażenie kontrolerów biletów. Ministerstwo Infrastruktury podziela obawy urzędu dotyczące prywatności pasażerów. Rejestrowanie obrazu i dźwięku w komunikacji miejskiej budzi prawny sprzeciw.

Marian Szutiak (msnet)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Kontrolerzy biletów bez kamer. Ministerstwo stawia sprawę jasno

Prawo nie pozwala na nagrywanie

Prezes UODO Mirosław Wróblewski poprosił ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka o interwencję. Sprawa dotyczy kamer nasobnych u osób sprawdzających bilety. Zdaniem prezesa urzędu, nagrywanie dźwięku i obrazu to inwazyjna forma przetwarzania danych, co stwarza to zagrożenie dla wolności osób fizycznych. Przepisy RODO wymagają jasnej podstawy prawnej do takich działań, a w polskim prawie brakuje obecnie takich regulacji dla transportu publicznego.

Dalsza część tekstu pod wideo

Ministerstwo Infrastruktury odniosło się do sprawy w oficjalnym piśmie z początku marca. Resort w pełni podzielił stanowisko prezesa UODO. Dokument jasno wskazuje, że ustawa Prawo przewozowe oraz ustawa o publicznym transporcie zbiorowym nie pozwalają na stosowanie kamer nasobnych. Przewoźnicy i organizatorzy transportu nie mają praw do włączania takiego monitoringu podczas sprawdzania dokumentów przejazdu. Obecne przepisy po prostu nie zawierają odpowiednich norm.

Zmian w przepisach na razie nie będzie

Zgodnie z prawem kontrolerzy mają określone obowiązki i przywileje. W razie braku opłaty mogą żądać okazania dokumentu tożsamości, mają też prawo ująć podróżnego i oddać go policji. Mogą również zatrzymać sfałszowany bilet. Nie mogą jednak swoich interwencji nagrywać.

Minister infrastruktury uznał dbałość o prawo pasażerów do prywatności za ważną kwestię. Z tego powodu resort nie wydał zgody na nowe uprawnienia dla kontrolerów. Co więcej, w chwili obecnej ministerstwo nie przewiduje żadnych prac ustawodawczych w tym zakresie.

Organizacją publicznego transportu zbiorowego zajmują się jednostki samorządu terytorialnego. Te podmioty publiczne muszą działać ściśle w granicach prawa. Oznacza to kategoryczny brak podstaw do używania urządzeń audio-wideo przez kontrolerów.

Urząd Ochrony Danych Osobowych widzi jednak potrzebę dialogu w sprawach komunikacji miejskiej. Prezes UODO zapowiedział chęć współpracy z ministerstwem, by wypracować zgodne z prawem rozwiązania na przyszłość.