Coraz łatwiej jeździć "na gapę"

Jadą tramwajem i ciągle spoglądają na komórkę - w Poznaniu od ponad tygodnia jest wielu takich ludzi. Oprócz zamiłowania do esemesowania łączy ich jeszcze jedno - komunikacją miejską jeżdżą "na gapę", wraz z serwisem nagape.pl - pisze Onet.pl.

Lech Okoń (LuiN)
25
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Coraz łatwiej jeździć "na gapę"

Jadą tramwajem i ciągle spoglądają na komórkę - w Poznaniu od ponad tygodnia jest wielu takich ludzi. Oprócz zamiłowania do esemesowania łączy ich jeszcze jedno - komunikacją miejską jeżdżą "na gapę", wraz z serwisem nagape.pl - pisze Onet.pl.

Dwa miesiące temu bilety miejskiego przewoźnika stały się najdroższe w Polsce. Wywołało to szybką reakcję podróżujących - stworzono system wzajemnego ostrzegania przed kontrolerami biletów. Serwis nagape.pl otrzymuje dziennie nawet ponad 200 SMS-ów od podróżujących. Wyświetlane są one na stronie internetowej dostępnej z poziomu telefonu komórkowego.

Oprócz informacji o kontrolach w serwisie pojawiają się informacje o opóźnieniach, przestojach w komunikacji i awariach. Plusy tego systemu zauważają nawet pracownicy poznańskiego MPK. Uważają oni serwis za ciekawostkę, która paradoksalnie przydaje się także kontrolerom - dzięki temu uczą się, jak być niezauważonym.

MPK monitoruje serwis, nie uważamy go jednak za szkodliwy, bo informacje, które tam się pojawiają, są nieadekwatne do sytuacji. Kontrolerów w mieście jest wielu, często zmieniają się rejony w którym pracują. Taki serwis zatem nikomu nie zaszkodzi - informuje biuro Rzecznika Prasowego MPK.

Zdaniem prawników polskie prawo nie zabrania przekazywania sobie informacji o tym co dzieje się w pojazdach komunikacji miejskiej. Tym samym inicjatywa nagape.pl nie łamie prawa.

Dalsza część tekstu pod wideo