Samsung szykuje klapę a nie klapkę. Kotlet skwierczy na patelni

O ile trudno nie kryć ekscytacji nowym Foldem, który przyniesie nowe proporcje ekranów, o tyle już Samsung Galaxy Z Flip8 niepokoi specyfikacją.

Dominik Krawczyk (dkraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Samsung szykuje klapę a nie klapkę. Kotlet skwierczy na patelni

Taka aktualizacja to nie aktualizacja. Frustracja kolejny rok z rzędu

Samsung ma zamiar wyposażyć model Galaxy Z Flip8 w baterię o pojemności 4300 mAh, która będzie obsługiwała ładowanie przewodowe o mocy zaledwie 25 W. Są to dokładnie takie same parametry, jakie znamy z poprzedniej generacji urządzenia, czyli ubiegłorocznego Galaxy Z Flip7.

Dalsza część tekstu pod wideo

Taka decyzja producenta z Korei Południowej może budzić frustrację wśród użytkowników, zwłaszcza gdy spojrzymy na poczynania bezpośredniej konkurencji na rynku. Inni producenci składanych smartfonów, tacy jak Motorola, odważnie prą do przodu, oferując w swoich muszelkach ładowanie o mocy od 30 W do nawet 45 W.

W dzisiejszych czasach, gdy smartfony towarzyszą nam na każdym kroku, a intensywne użytkowanie w postaci przeglądania multimediów i korzystania z AI szybko drenuje baterię, możliwość naładowania urządzenia do rozsądnego poziomu w kilkanaście minut robi ogromną różnicę w komforcie użytkowania.

Co warto przy tym dodać, Galaxy Z Fold8 i Galaxy Z Fold8 Ultra przyniosą w końcu ładowanie 45 W, ale błogosławieństwo szybkiego ładowania tańszego i znacznie popularniejszego Flipa już nie obejmie.

Samsung szykuje klapę a nie klapkę. Kotlet skwierczy na patelni

Ewolucja czy odcinanie kuponów?

W świetle tych doniesień, nadchodzący Galaxy Z Flip8 jawi się jako zachowawcza ewolucja, a nie rynkowa rewolucja. Będzie to raczej kosmetyczne odświeżenie dobrze znanej, sprawdzonej i chętnie kupowanej konstrukcji. Należy przy tym pamiętać, że brak przełomu nie czyni z niego złego urządzenia.

Składane smartfony z logiem Samsunga to wciąż jedne z najbardziej dopracowanych sprzętów tego typu na świecie, które z każdą generacją poprawiają wytrzymałość i płynność mechanizmów. Do tego dochodzi oprogramowanie, które jest największą siłą Samsungów, przesiąkniętą praktycznymi zastosowaniami AI, które nie jest u Koreańczyków jedynie sztuką dla sztuki.

Plotki sugerują też, że Galaxy Z Flip8 zaoferuje jeszcze cieńszą obudowę, niemal niewidoczną bruzdę w miejscu zgięcia wewnętrznego ekranu oraz zupełnie nowy SoC, najprawdopodobniej najnowszą generację autorskiego procesora z rodziny Exynos.

No i wszystko fajnie, ale na razie nowy Flip mnie nie przekonuje. Samym oszczędzaniem energii tytana pracy nikt jeszcze nie stworzył.