Kiedy w Lublinie zawyły syreny sięgnąłem po ten gadżet z Action
Nie jest to pełnoprawna recenzja, bo sprzęt wciąż testuję. Jednak już teraz mogę z czystym sumieniem przyznać, że w przeciwieństwie do RCB to awaryjne radio nie zawodzi.
Wycie syren nie jest najprzyjemniejszą z pobudek. Zwłaszcza jak ktoś lubi spać przy otwartym oknie. Pierwsza decyzja? Zamknąć okno, żeby dźwięk nie obudził dziecka. Na szczęście maluch ma mocny sen. Potem sięgnąłem po smartfon: komunikatu od RCB brak, a strona miasta leży. Na szczęście obok stało radio.
Radio awaryjne z Action w sytuacji awaryjnej
Oczywiście żadna lokalna radiostacja, ani też państwowa nie podała komunikatu na temat tego, co się dzieje. Jednak sam fakt, że wciąż działały, a w jednej była nawet audycja na żywo napełnił mnie pewnym optymizmem, że nie jest wcale tak źle. Dodatkowo radio to ma także wbudowaną latarkę, która okazała się równie istotna.
Wyrwany ze snu i nie do końca przytomny nie chciałem zapalać światła, w obawie, że to nalot, a światło wyznaczyłoby cel pilotom. No cóż, można powiedzieć, że nie byłem daleki od prawdy. Jednak latarka, zwłaszcza odpowiednio kierowana dawała już dość światła wewnątrz, które było niemal niewidoczne na zewnątrz.
A gdyby się okazało, że zasilanie padło, to samo urządzenie ma w sobie powerbank 4000 mAh. Jak ten się sprawdza? Nie wiem, jak pisałem: jestem w trakcie testów. Już teraz mogę Wam jednak powiedzieć, że panel PV i korba to rozwiązania skrajnie... awaryjne. Ładowanie nimi radia w sytuacji innej, niż kryzysowa nie ma sensu. A nawet w takiej o wiele lepiej zaopatrzyć się w inny panel solarny niż wbudowany w radio, jak choćby ten Ecoflow, który sprawdziłem dla Was tego lata, czy nawet podstawowy, 8-watowy panel z Action, który również przetestowałem.
Ewentualnie kupić zapas baterii, które również mogą zasilić ten radioodbiornik. Czy to oznacza, że koniecznie musicie biec do Action? Nie. Warto jednak mieć radio analogowe z akumulatorem lub zasilaniem bateryjnym. W smartfonach to coraz rzadszy dodatek, a w takich chwilach okazuje się nieocenioną pomocą. Natomiast to z Action kosztuje 42,95 zł, co jest zbliżoną kwotą do tej, ile kosztują podobne konstrukcje zamawiane z Chin.