Lenovo przyznaje: od marca ceny elektroniki wystrzelą w kosmos

I nie tylko laptopów. Mowa tu także o komputerach PC, smartfonach i tabletach. Podrożeć mają także urządzenia serwerowe. Pocieszające jest to, że nie uderzy nas to natychmiastowo.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Lenovo przyznaje: od marca ceny elektroniki wystrzelą w kosmos

Serwis CRN dodarł do listu, który Wade McFarland, szef kanału sprzedaży Lenovo w Ameryce Północnej wysłał do swoich partnerów. Co więcej, samo Lenovo miało potwierdzić jego autentyczność. Przejdźmy jednak do treści. Otóż producent ostrzega on w nim, że od marca ceny urządzeń z działu Intelligent Devices Group, który obejmuje wyżej wymienione kategorie, pójdą mocno w górę. W związku z tym zachęcił on do składania jak największej ilości zamówień przed końcem lutego.

Dalsza część tekstu pod wideo

Ceny urządzeń Lenovo wystrzelą w górę

Podano także przyczynę wzrostu cen. Są nią wyższe ceny modułów DRAM oraz pamięci NAND. Co więcej, zmiany najprawdopodobniej będą miały charakter globalny. Po prostu informacje o tym wyciekły z amerykańskiego działu sprzedaży. To pokazuje, że sytuacja na rynku pamięci wcale się nie uspokoiła, a braki modułów dają się producentom na tyle w kość, że rozpoczęły się podwyżki.

Oczywistym jest także to, że Lenovo musiało wziąć pod uwagę także konkurencję. W końcu wzrost cen ich produktów sprawia, że urządzenia z innym logo staną się znacznie atrakcyjniejsze. Jeśli mimo to firma zdecydowała się na taki ruch, to możemy się spodziewać, że pozostali wkrótce zdecydują się go powtórzyć. 

Niestety, z przecieku nie wynika, z jaką podwyżką cen będziemy musieli się liczyć. Skoro jednak ta jest wywołana brakami kluczowych podzespołów, to wkrótce nie tylko wyższa cena laptopów, czy smartfonów stanie się problemem, ale także ich niższa dostępność, o czym już się przekonaliśmy w momencie, kiedy Steam Deck przestał być dostępny w naszym kraju

Czy to znaczy, że już pierwszego marca ceny wystrzelą w górę? Niekoniecznie. W końcu w sklepach wciąż będzie towar, który trafił do magazynów przed tym terminem. Dodatkowo realizacja zamówień z lutego, czyli po starych cenach, nie będzie natychmiastowa. Możliwe jednak, że sklepy podniosą ceny niemalże od razu.