Humanoidalny robot Xiaomi fotografuje nowym 17T Pro
Podczas niedawnej konferencji w Chinach, na której Xiaomi zaprezentował najnowsze smartfony z serii 17T oraz 17T Pro, technologiczny gigant przygotował dla widzów nie lada niespodziankę. Humanoidalny robot zaczął nagle robić zdjęcia.
Xiaomi nieustannie inwestuje w robotykę
Choć głównym punktem programu miały być urządzenia mobilne, prawdziwą gwiazdą wydarzenia okazał się humanoidalny robot nowej generacji. Jego krótka, ale spektakularna demonstracja możliwości na długo zapadnie w pamięć entuzjastom nowych technologii.
W trakcie prezentacji maszyna płynnym, pewnym ruchem chwyciła flagowego smartfona Xiaomi 17T Pro. Wykorzystując swoją bioniczną dłoń, robot samodzielnie dostosował poziom przybliżenia aparatu za pomocą fizycznych przycisków głośności na obudowie, a następnie wykonał zdjęcie.
Ten pozornie prosty gest miał potężne znaczenie — stanowił bezpośredni dowód na to, jak ogromny postęp osiągnęła firma w kwestii zręczności i precyzyjnej manipulacji elektroniką użytkową. Krótki występ na scenie to jednak zaledwie przedsmak nadchodzącej rewolucji.
Kiedy w sklepach?
Xiaomi systematycznie rozwija projekt robotów humanoidalnych, a założyciel firmy, Lei Jun, planuje wdrożyć je na masową skalę we własnych fabrykach w ciągu zaledwie pięciu lat. Potwierdzeniem tych ambicji są zaawansowane testy z początku roku — roboty przez pełne, trzygodzinne zmiany z powodzeniem instalowały nakrętki w fabryce produkującej samochody. Osiągając wskaźnik sukcesu na poziomie 90,2%, idealnie wpisały się w rygorystyczny, 76-sekundowy cykl produkcyjny.
Kluczowa jest robotyczna dłoń
Tak imponujące rezultaty nie byłyby możliwe bez najnowszych udoskonaleń sprzętowych. Inżynierowie całkowicie przeprojektowali bioniczną dłoń robota. Nowa wersja jest aż o 60% mniejsza, dzięki czemu swoim rozmiarem wiernie odpowiada dłoni dorosłego człowieka.
Co więcej, zyskała o 64% większą swobodę ruchu, a jej wbudowany, czuły czujnik dotykowy obejmuje powierzchnię 8200 milimetrów kwadratowych. Wytrzymałość systemu szacuje się na ponad 150 tysięcy cykli chwytania. Co niezwykle ciekawe, system wyposażono nawet w bioniczne „gruczoły potowe”, których zadaniem jest efektywne odprowadzanie ciepła podczas długotrwałej pracy maszyny.
Jak zaznaczył Lei Jun, firma skupia się przede wszystkim na praktycznych zastosowaniach robotów w rzeczywistych warunkach, odchodząc od tworzenia maszyn pokazowych przeznaczonych wyłącznie do laboratoriów.