Huawei ładuje mikroturbinę do wyspy aparatów. Nadciąga nowy flagowiec

Już 23 marca Huawei zaprezentuje swój najnowszy smartfon – Mate 80 Pro Max Fan Edition. To wyjątkowa konstrukcja: chiński producent umieścił w nim fizyczny wentylator, jakiego jeszcze nie było.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Huawei ładuje mikroturbinę do wyspy aparatów. Nadciąga nowy flagowiec

Smartfony z fizycznymi wentylatorami są już dobrze znane na rynku, przoduje w tym zwłaszcza gamingowa seria Redmagic, gdzie niewielki „wiatraczek” umieszczony jest przy aparatach. Założenie jest proste – rozbudowany układ chłodzenia powietrzem pozwala wycisnąć pełnię mocy ze smartfonu bez dławienia termicznego. Jednak pomysł Huawei to coś zupełnie innego.

Dalsza część tekstu pod wideo

18 tys. obrotów na minutę

Na pierwszy rzut oka nowy wariant Fan Edition (znany też jako Wind Edition) przypomina standardowego Mate'a 80 Pro Max, jednak najważniejsza zmiana zaszła w module aparatu. Wyspa z obiektywami jest wyraźnie podwyższona, a po dokładniejszym przyjrzeniu się można dostrzec w niej otwory wentylacyjne – wloty i wyloty powietrza. Zostały one zintegrowane w taki sposób, aby zapewnić jak najefektywniejszy obieg powietrza wewnątrz urządzenia.

Huawei ładuje mikroturbinę do wyspy aparatów. Nadciąga nowy flagowiec

Z doniesień wynika, że sercem nowego układu chłodzenia jest miniaturowa, magnetyczna turbina, zdolna rozpędzić się do 18 tys. obrotów na minutę. Dzięki wykorzystaniu pola magnetycznego wirnik jest zawieszony w powietrzu, co całkowicie eliminuje tarcie i gwarantuje wysoką kulturę pracy przy maksymalnej wydajności. 

Szczegóły nowego rozwiązania Huawei nie są jeszcze znane, ale chińskie źródła wskazują, że umieszczenie wentylatora bezpośrednio za modułem fotograficznym ma podwójne zastosowanie. Po pierwsze, turbinka chłodzi układ Kirin 9030 Pro z rdzeniami podkręconymi do 3.0 GHz, co zapewnia większą wydajność. Po drugie, chłodzone są same matryce aparatów. Oznacza to możliwość nagrywania długich materiałów wideo w wysokiej rozdzielczości bez ryzyka przerwania pracy z powodu przegrzania sensorów.

Huawei ładuje mikroturbinę do wyspy aparatów. Nadciąga nowy flagowiec

Niestety, fizyka jest nieubłagana i na tak zaawansowany mechanizm trzeba było wygospodarować miejsce. W porównaniu do standardowego modelu Pro Max (wyposażonego w cztery aparaty), wersja Fan Edition została pozbawiona superteleobiektywu oferującego przybliżenie optyczne na poziomie 6.2x. Pozostała specyfikacja, w tym parametry wyświetlacza oraz pojemność baterii, najprawdopodobniej nie ulegną zmianie.