DAJ CYNK

Jedna osoba w ciągu roku produkuje dane warte tyle, co samochód

Dodane przez: msnet

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 2990

Nasze dane są coraz więcej warte

Każdy z nas generuje ogromne ilości danych, które ciężko nawet dobrze oszacować - codzienni może ich być ich razem kwintyliony gigabajtów. Łatwiej jest określić ich wartość - firma Veeam przeprowadziła w Wielkiej Brytanii badanie, z którego wynika, że każdy obywatel tego kraju wytwarza niezależnie w ciągu roku dane o średniej wartości 27 tysięcy funtów (około 136 tys. zł). To cena całkiem niezłego samochodu.

- Każdy z nas zauważył pewnie, że odwiedzając dla przykładu stronę z meblami, niemal natychmiast zostaniemy zaatakowani reklamami sklepów meblowych praktycznie na każdej stronie, którą odwiedzamy. Wygenerowaliśmy jakieś dane o sobie, które ktoś przeanalizował i na ich podstawie dopasował nam reklamę finalnie zarabiając na tym. Im więcej danych udaje się przeanalizować, tym bardziej rośnie ich wartość – ta realna, którą da się przekuć w zysk. A to tylko przykład wykorzystujący proste mechanizmy śledzenia naszej aktywności w sieci. Dużo więcej wartościowych danych kryje się danych, które już zostały wygenerowane, a których jeszcze nie poddano analizie.

- powiedział Andrzej Niziołek, dyrektor regionalny w Veeam Software

Zobacz: Avast miał nas chronić, a sprzedaje historię przeglądania
Zobacz: Kraków: Netia uruchomi centrum danych. Kupiła je od Onetu

Wielka niewiadoma

Ochrona danych osobowych i zmiany regulacji w tym zakresie to istotne tematy naszych czasów. Dzięki poruszaniu ich w mediach ludzie zauważyli, że mają swoją "cyfrową wartość" dla firm i zaczęli do niej przywiązywać dużą wagę. Nie ulega więc wątpliwości, że świadomość rośnie, ale z drugiej strony przedsiębiorstwa i konsumenci wciąż jeszcze nie wiedzą o wielu sprawach. Choć wszyscy generujemy masę danych, jesteśmy w stanie efektywnie wykorzystać tylko 2% zgromadzonych informacji. 98% pozostaje niewykorzystane i cały czas czeka na analizę.

- Mechanizmy sztucznej inteligencji są coraz doskonalsze i potrafią już z tej niewielkiej liczby danych trafnie odgadywać nasze potrzeby, zainteresowania czy preferencje polityczne. Wraz z przyrostem taniej i łatwo dostępnej mocy obliczeniowej efekty będą jeszcze lepsze. Głęboka analiza danych firmowych, poszukiwanie w nich zależności i związków stanie się kluczem do budowania przewagi konkurencyjnej, obniżania kosztów czy unikania kosztownych błędów. Aby jednak móc tego dokonać w przyszłości musimy zgromadzić i zabezpieczyć dane. Ich utrata pozbawia nas szans na rozwój i zyski, tym bardziej, że konkurenci również wiedzą o tym, jak wiele da się wywnioskować ze zgromadzonych informacji.

- dodał Andrzej Niziołek

 

Gdybyśmy mieli narzędzia do analizowania tych danych, moglibyśmy odczytywać informacje za pomocą metod, jakich jeszcze nie znamy. Pozwoliłoby nam to rozwiązać wiele problemów, z którymi dotąd nie mogliśmy sobie poradzić, lub zadawać nowe pytania, jakie wcześniej nie przyszłyby nam do głowy.

Big data

Dane znajdujące się już w naszych systemach moglibyśmy wykorzystać do rozwiązywania problemów z różnych dziedzin. Na przykład wykryć sprawcę niewyjaśnionej zbrodni sprzed lat, opracować lek na nieuleczalną chorobę, a nawet znaleźć planetę nadającą się do zamieszkania poza Układem Słonecznym. To ostatnie już się częściowo udało. Dzięki archiwalnym danym zgromadzonym przez należący do NASA teleskop Hubble’a odkryto parę wodną w atmosferze planety K2-18b, która ma podobną wielkość jak Ziemia i jest od nas oddalona o 110 lat świetlnych. Tym samym wzrosły nadzieje na znalezienie światów możliwych do zamieszkania poza naszym układem planetarnym.

Szczególna staranność

Nie jest tajemnicą, że technologie sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, które szybko stają się coraz bardziej inteligentne, zwiększają naszą zdolność do interpretowania i przetwarzania danych. W oczekiwaniu na jeszcze większe możliwości tych technologii możemy zrobić ważną rzecz, a mianowicie zadbać o ochronę naszych danych ze szczególną starannością. Chodzi o ochronę nie tylko przed szkodliwym oprogramowaniem lub kradzieżą, lecz również przed przypadkowym uszkodzeniem. Firma, która nie zapewni ciągłej dostępności swoich danych, może w nadchodzących latach ponieść ogromne straty.

Co jednak oznacza „szczególna staranność”? Chodzi przede wszystkim zainstalowanie odpowiedniej technologii, dzięki której nasze dane na pewno nie znikną. Planując strategię efektywnego zabezpieczenia danych i zarządzania nimi, powinniśmy na pierwszym miejscu zadbać o właściwe rozwiązanie chroniące przed zagrożeniami cybernetycznymi. Równie ważne są jednak narzędzia do tworzenie kopii zapasowych oraz systemy pamięci masowej. Dzięki nim dane i usługi będą dostępne zawsze, niezależnie od okoliczności.

Niedawne problemy z aplikacjami WhatsApp, Facebook i TSB pokazały, że gdy przestają działać najważniejsze usługi, następuje chaos operacyjny. To nie przesada. Utrata dostępu do danych przynosi podobne skutki, ale może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje w długim terminie.

Zobacz: Konta Facebooka na Twitterze i Instagramie padły ofiarą hakerów
Zobacz: Google Chrome 80 - maniacy bezpieczeństwa będą zadowoleni

Niespodziewane korzyści

We współczesnym świecie biznesu każda firma musi szukać najlepszych sposobów zapewnienia ciągłej dostępności danych. Ma to zasadnicze znaczenie nie tylko dla utrzymania klientów. Gdy w wyniku szybkiego rozwoju technologii pojawią się nowe możliwości, może się okazać, że dane gromadzone i archiwizowane przez lata przyniosą nam korzyści, jakich wcześniej się nie spodziewaliśmy. Można więc śmiało stwierdzić, że każdy, kto ma duże zasoby zgromadzonych danych, siedzi na żyle złota.

Źródło tekstu: Veeam

Przewiń w dół do następnego wpisu