Microrosft naprawi Windowsa. A przynajmniej tak obiecuje

Plany Amerykanów są ambitne i zaskakująco sensowne. Biorąc jednak pod uwagę ostatnie kilka(naście) aktualizacji trudno w nie ślepo wierzyć.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Microrosft naprawi Windowsa. A przynajmniej tak obiecuje

Microsoft zapowiada szeroko zakrojone zmiany w Windows 11, które mają odbudować zaufanie użytkowników po miesiącach krytyki związanej z jakością systemu i agresywną integracją funkcji AI. Szef działu Windows, Pavan Davuluri, przyznaje, że firma dokładnie przeanalizowała opinie społeczności i zamierza wprowadzić szereg poprawek, które mają realnie wpłynąć na codzienne korzystanie z systemu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nowe funkcje schodzą na dalszy plan, trzeba naprawić podstawy

Pierwsza fala aktualizacji pojawi się jeszcze w marcu i kwietniu w wersjach testowych. Użytkownicy doczekają się m.in. większej swobody personalizacji paska zadań, który będzie można przenieść na górę lub boki ekranu. Firma planuje też ograniczyć obecność Copilota w podstawowych aplikacjach, gdzie jego integracja była często uznawana za zbędną. Zmiany obejmą również aktualizacje systemowe, które mają być mniej uciążliwe dzięki rzadszym restartom oraz mniejszej liczbie powiadomień.

Microsoft bierze się również za jeden z najbardziej krytykowanych elementów systemu, czyli Eksplorator plików. W najbliższych miesiącach ma on działać szybciej, stabilniej i bardziej płynnie. Firma zapowiada krótszy czas uruchamiania, ograniczenie migotania interfejsu oraz ogólnie lepszą wydajność podczas codziennych operacji na plikach.

Microrosft naprawi Windowsa. A przynajmniej tak obiecuje

Zmiany obejmą także widżety, które otrzymają więcej opcji personalizacji oraz spokojniejsze ustawienia domyślne. Microsoft chce, aby były one mniej nachalne i lepiej dopasowane do preferencji użytkownika, zamiast odciągać uwagę niepotrzebnymi informacjami.

To jednak dopiero początek. W dalszej części roku firma planuje znacznie większą ofensywę aktualizacji, koncentrując się na wydajności, niezawodności i dopracowaniu doświadczenia użytkownika. Microsoft wyraźnie sygnalizuje, że chce wrócić do podstaw i naprawić fundamenty Windows 11, zamiast skupiać się wyłącznie na nowych funkcjach.