Praktycznie nikt nie dożyje 100 lat? Naukowcy ujawniają powód

Wydawałoby się, że przy rozwoju medycyny będziemy żyć coraz dłużej. Naukowcy jednak alarmują, że niekoniecznie będzie w tym temacie tak różowo jak myśleliśmy.
Tempo wydłużania życia wyraźnie zwalnia
Naukowcy uważają, że raczej nie uświadczymy momentu, w którym średnia długość życia to 100 lat - pomimo tego, że w przeciągu ostatniego wieku znacznie poprawiły się dane statystyczne przeżywalności i długości życia. Raczej też niewiele osób urodzonych w ostatnich 45 latach dożyje setki.



Za tym wnioskiem stoi międzynarodowy zespół badaczy: Héctor Pifarré i Arolas z University of Wisconsin–Madison, José Andrade z Instytutu Maxa Plancka ds. Badań Demograficznych oraz Carlo Giovanni Camarda z francuskiego instytutu badań demograficznych.
Badacze przeanalizowali dane z 23 krajów o wysokich dochodach i niskiej śmiertelności, korzystając z bazy Human Mortality Database i sześciu różnych metod prognozowania długości życia. Wyszło im, że tzw. złota era wydłużania życia – ta z pierwszej połowy XX wieku – już się skończyła. Wtedy każde nowe pokolenie zyskiwało średnio 5,5 miesiąca życia więcej niż poprzednie. Dla porównania: ktoś urodzony w 1900 roku mógł liczyć na średnio 62 lata, a w 1938 roku – już na 80.
Dlaczego praktycznie nikt urodzony po 1939 nie dożyje 100 lat
Po 1939 roku tempo wzrostu długości życia spadło do 2,5–3,5 miesiąca na pokolenie. Powód? W pierwszej połowie XX wieku ogromny skok dawało drastyczne zmniejszenie śmiertelności niemowląt i dzieci – dzięki szczepieniom, antybiotykom, lepszej higienie i opiece medycznej. Teraz te wskaźniki są już tak niskie, że nie ma z czego "urwać" kolejnych lat w statystykach. Poprawa przeżywalności w starszym wieku jest wolniejsza i nie nadrobi tego, co kiedyś dawała ochrona najmłodszych.
Badacze przewidują, że nawet osoby urodzone w 1980 roku średnio nie dobiją do setki. Oczywiście, mogą się zdarzyć przełomy medyczne, ale na razie prognozy są raczej chłodne. Takie wnioski powinny dać do myślenia zarówno rządom, jak i nam samym. Jeśli życie nie wydłuża się tak bardzo, jak myśleliśmy - trzeba inaczej planować emerytury, oszczędności i opiekę zdrowotną.