Jeden fotoradar i ponad 8 tysięcy mandatów miesięcznie. Ktoś nie wytrzymał i go zniszczył
Ten fotoradar to wręcz postrach miasta i jeden z najbardziej znienawidzonych obiektów w stolicy, a to duże wyzwanie.
Mowa tu o urządzeniu, które czuwa na Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Miesięcznie potrafił on uchwycić do 8 tysięcy wykroczeń. Mowa więc o pojedynczym urządzeniu, które generuje milionowe mandaty. Zwłaszcza że mówimy o trasie, gdzie ograniczenie wynosi 50 km/h będąc jednocześnie jedną z najruchliwszych ulic w kraju.
Najwydajniejszy fotoradar uszkodzony
Niestety, znaleźli się tacy, co źle znieśli mandat — albo kilka. I tak fotoradar, który sieje postrach od listopada 2024 roku, po raz pierwszy został uszkodzony w lutym 2025 roku, przez nieznanego sprawcę. Straty oszacowano na 30 tysięcy złotych, jednak wrócił do działania. Następny akt wandalizmu na nim dokonał się już dzień później. Tym razem sprawca nabroił na 50 tysięcy złotych.
23 grudnia 2025 roku fotoradar powrócił. I to nie sam, a z koleżanką. A dokładniej z kamerą monitoringu, która go pilnuje i kosztowała 10 tysięcy złotych. Czy mu pomogła? No cóż, nie do końca, ponieważ fotoradar został oblany białą farbą. Monitoring więc nie odstraszył sprawcy. Nie wiadomo także, czy pomoże on w ich ustaleniu.