Pchał ładowarki do plecaka. Mieszkańcowi Łodzi grozi 5 lat odsiadki
Łódzka lepka rączka, domorosły dealer budowlańców, trafił w ręce policji. Kim jest mężczyzna, który oferował ładowarki do elektronarzędzi najtaniej na rynku?
Miał zmysł do handlu, ale nie miał towaru
Widzewska policja pojmała 54-latka, który odpowie za liczne kradzieże w sklepach. Policja otrzymała po 15 stycznia szereg zgłoszeń dotyczących kradzieży, a obejrzane monitoringi sklepowe pozwoliły na wytypowanie podejrzanego. 29 stycznia kryminalni, prowadząc obserwację jednego ze sklepów przy ulicy Augustów, zauważyli mężczyznę, którego wizerunek odpowiadał rysopisowi sprawcy.
Mężczyzna wszedł do sklepu i zaczął chować do wnętrza plecaka ładowarki do elektronarzędzi i artykuły chemiczne. Nie miał pojęcia, że robi to na oczach funkcjonariuszy. Gdy jednak chciał opuścić halę sprzedaży nie płacąc za towar, srodze się zdziwił.
Nie tłumaczył się, wiedział, że jakiekolwiek tłumaczenia tylko bardziej go pogrążą
Łupem złodzieja padły w głównej mierze ładowarki do elektronarzędzi, artykuły spożywcze oraz chemiczne, które następnie sprzedawał — czyniąc sobie z tego dodatkowe źródło dochodu. Na tę chwilę wartość skradzionego mienia została oszacowana na kwotę ponad 15000 zł, a podejrzanemu za kradzież grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.