Europa odcina pępowinę. Ten plan zmieni wszystko

Unia Europejska mówi "dość" i szykuje technologiczną rewolucję. Bruksela chce pełnej niezależności w obszarach, od których zależy nasza przyszłość oraz bezpieczeństwo.

Marian Szutiak (msnet)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Europa odcina pępowinę. Ten plan zmieni wszystko

Koniec z technologicznym dyktatem

Europa od lat polega na zewnętrznych dostawcach w kwestii kluczowych rozwiązań cyfrowych. Teraz Komisja Europejska kładzie na stół Pakiet Suwerenności Technologicznej. To zbiór nowych przepisów, które mają uniezależnić Stary Kontynent od innych potęg. Główny cel uderza w sztuczną inteligencję, chmurę obliczeniową, otwarte oprogramowanie i przede wszystkim półprzewodniki.

Dalsza część tekstu pod wideo

Unijni urzędnicy wprost przyznają, że nie możemy dalej opierać działania naszych szpitali, sieci energetycznych czy e-usług na technologiach spoza wspólnoty. Nowe prawo ma chronić obywateli i zabezpieczyć europejskie interesy. Unia zamierza radykalnie zredukować swoje strukturalne uzależnienie od zagranicznych gigantów technologicznych.

Potężny zastrzyk dla procesorów

Fundamentem unijnego planu jest Chips Act 2.0. Pierwsza wersja tych przepisów weszła w życie w 2023 roku, ale szybko okazała się niewystarczająca. Europa nadal musi kupować najbardziej zaawansowane układy i projekty u państw trzecich. Tymczasem szacuje się, że do 2030 roku komponenty związane ze sztuczną inteligencją opanują ponad 70% całego rynku półprzewodników.

Nowa ustawa ma maksymalnie przyspieszyć wydawanie pozwoleń na budowę fabryk i przyciągnąć producentów bliżej europejskich klientów biznesowych. Unia chce stworzyć potężny ekosystem, który sprawnie zasili lokalne centra danych i tak zwane giga-fabryki AI. Bruksela zamierza też wspierać inwestycje strategiczne, aby zlikwidować luki mogące zagrozić łańcuchom dostaw.

Europa odcina pępowinę. Ten plan zmieni wszystko

Trzy razy więcej centrów danych

Kolejny ważny dokument to Cloud and AI Development Act. Zakłada on potrojenie pojemności europejskich centrów danych w ciągu najbliższych pięciu do siedmiu lat. Przepisy mają ujednolicić i ułatwić ich budowę we wszystkich państwach członkowskich. Jednocześnie duży nacisk położono na ekologię, by gwałtowny rozwój cyfrowy nie kłócił się z unijnymi celami klimatycznymi.

Skoro mowa o energii, to Komisja zaprezentowała też specjalny harmonogram dla tego sektora. Rosnąca infrastruktura cyfrowa pochłania gigantyczne ilości prądu. Nowe plany mają zintegrować potężne serwerownie z siecią energetyczną w sposób zrównoważony i bezpieczny dla zasobów wody.

Własne reguły i korzyści dla domów

Rozwój technologii ma też przynieść wymierne korzyści zwykłym konsumentom. Unia chce przyspieszyć wdrażanie inteligentnych liczników. Odpowiednio wsparte cyfrowymi rozwiązaniami, mają one dać obywatelom większą kontrolę nad zużyciem prądu, co ostatecznie powinno obniżyć domowe rachunki.

Dopełnieniem całości jest strategia promująca oprogramowanie open source. Unia zamierza inwestować w lokalne, bezpieczne rozwiązania, szczególnie w obszarze cyberbezpieczeństwa i administracji publicznej.

Zanim jednak przepisy wejdą w życie, pakiet musi przejść przez standardowe negocjacje w Parlamencie Europejskim i Radzie UE. Pierwsze konkretne nabory projektów ruszą prawdopodobnie już w lipcu tego roku.