Przełomowa litografia coraz bliżej. Pierwsze firmy testują już układy
Chociaż TSMC wciąż kontroluje ponad 70% rynku produkcji półprzewodników, to Intel oraz Samsung szybko i znacząco nadrabiają zaległości.
Intel uchylił rąbka tajemnicy na temat postępów nad litografią 14A. Podczas ostatniej telekonferencji wynikowej firma potwierdziła, że pierwsi potencjalni klienci zewnętrzni otrzymali już testowe układy wykonane w tej technologii i rozpoczęli ich analizę. Na razie mowa jednak wyłącznie o wstępnych rozmowach, bez twardych deklaracji dotyczących produkcji.
Komercyjna produkcja może ruszyć w 2028 roku
Według zapewnień, zainteresowanie procesem 14A jest realne. Jak podkreśla Lip-Bu Tan, prezes Intela, rozmowy z potencjalnymi partnerami są aktywne, a decyzje o wyborze dostawcy technologii mają zacząć zapadać w drugiej połowie tego roku i rozciągnąć się na początek 2027 roku. Wiatru w żagle Niebieskim dodaje fakt, że zakłady lidera branży - TSMC - są obecnie przeładowane (a ceny wysokie) ze względu na szaleństwo na AI.
Na tym etapie nie ma jednak żadnych wiążących umów z klientami zewnętrznymi. Z tego powodu koncern nie inwestuje jeszcze w rozbudowę mocy produkcyjnych 14A, trzymając się strategii ograniczania kosztów. Dopiero gdy klienci złożą formalne zobowiązania, Intel będzie gotów uruchomić odpowiedni CapEx. W takim scenariuszu realny start produkcji komercyjnych układów w 14A mógłby nastąpić w 2028 roku.
Istotnym elementem układanki jest pakiet narzędzi projektowych. Intel potwierdził, że rozwój 14A przebiega zgodnie z planem, a wersja PDK 0.5 ma być gotowa jeszcze w tym kwartale. To właśnie ten etap jest w branży uznawany za moment, w którym projektanci zaczynają na serio przygotowywać testowe układy.
Według Intela dotychczasowe opinie na temat wcześniejszych wersji PDK są pozytywne, a same narzędzia są już postrzegane przez klientów jako rozwiązania o standardzie rynkowym. Firma podkreśla też uproszczenie przepływu procesu, poprawę wydajności i systematyczny wzrost uzysków.
Intel 14A będzie dostępne w różnych, specjalistycznych wersjach
Ciekawie zapowiada się również kwestia wariantów procesu. Intel potwierdził, że 14A nie będzie jednorodną technologią, a różne wersje mają być dostosowane do odmiennych zastosowań. W grę wchodzi m.in. wykorzystanie litografii High-NA, choć szczegóły nie zostały ujawnione.
Niewykluczone, że część wariantów będzie pozbawiona najbardziej kosztownych elementów, jeśli nie będą one konieczne dla danego segmentu rynku. Przykładowo układy przeznaczone do mniej wymagających zastosowań mogłyby obyć się bez pełnej gęstości tranzystorów, co znacząco obniżyłoby koszty.
Jednak na razie są to jedynie sygnały i zapowiedzi. Intel pokazuje, że 14A żyje i wzbudza zainteresowanie, ale droga od testowych chipów do realnej produkcji dla klientów zewnętrznych wciąż pozostaje długa i uzależniona od decyzji, które zapadną dopiero w kolejnych miesiącach.