Xbox zmienia zdanie. Przegięli i mają nową propozycję

Podwyżka cen Xbox Game Pass to był nie tylko cios wizerunkowy dla marki, ale także spadek jej znaczenia na rynku, chociaż miała być to jedynie forma rekompensaty za dodanie nowego Call Of Duty do ofery. Po przejęciu sterów w firmie Asha Sharma otwarcie mówiła, że cena usługi jest zdecydowanie zbyt wysoka. 

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Xbox zmienia zdanie. Przegięli i mają nową propozycję

Na samym mówieniu się nie skończyło. Nowa szefowa Xboxa postanowiła działać. Tym samym cena pakietu Xbox Game Pass Ultimate została obniżona do 84,99 zł. Oferta przy tym ani trochę nie ucierpiała. Wciąż mamy dostęp do ponad 400 tytułów na konsole i PC, w tym zasobów EA Play i Ubisoft+ Classics, oraz obietnice dostępu do nowych gier Microsoftu w dniu premiery w ramach abonamentu. Z jednym wyjątkiem.

Dalsza część tekstu pod wideo

Szefowa Xboxa nie tylko mówi, ale i działa

Obniżka cen przyniosła ze sobą jedną zmianę na minus. Otóż kolejne części Call of Duty nie będą już więcej pojawiały się w dniu premiery w Game Pass. Zamiast tego zawitają w nim dopiero w kolejnym okresie świątecznym po premierze, czyli około roku później. 

Zasada ta tyczy się jedynie kolejnych gier z serii. Tym samym Call of Duty: Black Ops 7 i starsze tytuły wciąż pozostaną dostępne dla graczy w cenie abonamentu. Wszystko po to, aby gracze mocno nimi zainteresowani wydali pieniądze na zakup gier w dniu ich premiery. Przerzucenie tej opłaty w koszty Game Pass Ultimate okazało się bowiem bardzo złą decyzją. 

Czy to oznacza, że wkrótce rozpoczną się wiwaty na cześć nowej szefowej Xboxa? Niekoniecznie. Pamiętajmy, że wcześniej ta usługa była jeszcze tańsza i wynosiła 73,99 zł miesięcznie. Tym samym jest taniej, ale nadal drożej, niż przed podwyżką.

Warto dodać, że osoby, które korzystały przed podwyżką z tej subskrypcji i z niej nie zrezygnowały, zachowały niższą cenę. I w tej kwestii nic się nie zmieniło: Xbox Game Pass Ultimate wciąż wyniesie ich tyle samo, ile płacili przed podwyżkami.