Selfie, które mierzy tętno. Google ma nowy plan

Przez lata przyzwyczailiśmy się, że najlepszą dostępną powszechnie metodą stałej analizy stanu zdrowia są zestawy czujników w smartwatchach. Tymczasem Google przekonuje, że zegarek już niepotrzebny, bo całą robotę wykona... aparat w smartfonie. 

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Selfie, które mierzy tętno. Google ma nowy plan

Inteligentne zegarki i opaski to najlepsze jak dotąd narzędzia do codziennego monitorowania tętna i stanu zdrowia, ale Google idzie o krok dalej. Zespół badawczy Google Research zaprezentował system, który potrafi precyzyjnie, pasywnie mierzyć tętno użytkownika, wykorzystując do tego wyłącznie przedni aparat w smartfonie.

Dalsza część tekstu pod wideo

W publikacji na łamach magazynu Nature inżynierowie z Google Research opisali system o nazwie PHRM (Passive Heart Rate Monitoring). Narzędzie to potrafi w tle śledzić zarówno bieżące tętno, jak i tętno spoczynkowe podczas zwykłego, codziennego korzystania z telefonu.

Rozwiązanie bazuje na technologii zdalnej fotopletyzmografii (rPPG). Oznacza to, że aparat smartfonu rejestruje mikroskopijne, niewidoczne gołym okiem zmiany w odbiciu światła od skóry twarzy, które są wywoływane przez przepływającą pod nią pulsującą krew.

System PHRM działa niemal niezauważalnie dla użytkownika – wykorzystuje przednią kamerę do nagrywania krótkich, 8-sekundowych klipów wideo tuż po tym, jak użytkownik odblokuje ekran. Następnie zaawansowane sieci neuronowe analizują nagranie i błyskawicznie szacują puls.

Dokładność niezależnie od koloru skóry

Rozwiązanie, którym chwali się Google, na razie pozostaje w fazie rozwojowej, ale wstępne wyniki badań napawają optymizmem. Podczas testów w codziennych warunkach średni bezwzględny błąd procentowy dla pomiaru tętna wyniósł poniżej 10% w porównaniu do wskazań profesjonalnego sprzętu medycznego. Z kolei przy szacowaniu tętna spoczynkowego, pomiary smartfonu różniły się od danych z opaski Fitbit Charge 6 o mniej niż 5 uderzeń na minutę.

Google położył również duży nacisk na wyeliminowanie typowego problemu optycznych sensorów tętna – niższej dokładności u osób o ciemniejszej karnacji (wyższa zawartość melaniny utrudnia odczyty). Model AI wytrenowano na ogromnej, zróżnicowanej bazie ponad 350 tysięcy nagrań. Dzięki temu PHRM osiąga taką samą, wysoką skuteczność u użytkowników o każdym odcieniu skóry.

Jaka przyszłość czeka nową metodę, opracowaną przez Google? Zaawansowane smartwatche z funkcjami monitorowania zdrowia nie znikną z rynku, a PHRM to bardziej pomysł na popularyzację monitorowania zdrowia w rejonach świata, gdzie niewiele osób stać na dobry zegarek. Nie ma jednak przeszkód, by smartwatche i telefony z PHRM w przyszłości uzupełniały się, dostarczając jeszcze dokładniejszych danych.