Koniec z edycją zdjęć w bikini. Grok ogłosił zmianę polityki
Obrazy o charakterze seksualnym generowane przez sztuczną inteligencję stały się sporym problemem dla platformy X oraz dla Groka.
Chatbot oparty na sztucznej inteligencji Elona Muska, Grok, ogłosił zmianę polityki. Firma chce zapewnić większą ochronę przed deepfake'ami o charakterze seksualnym, przynajmniej na platformie X. Nie ma za bardzo wyboru, musi zacząć działać - Kalifornia już wszczęła dochodzenie w tej sprawie, a Wielka Brytania już grozi zakazem.
Koniec z edycją zdjęć prawdziwych osób w bikini
Wdrożyliśmy środki technologiczne, aby uniemożliwić na koncie Grok edycję zdjęć prawdziwych osób w skąpych ubraniach, takich jak bikini. To ograniczenie dotyczy wszystkich użytkowników, w tym osób z płatnymi subskrypcjami.
W oświadczeniu zapewniono także, że materiały prezentujące inne seksualne drażliwe tematy i niechcianą nagość są traktowane bardzo poważnie. Potwierdzono też kolejną niedawną zmianę - tworzenie i edycja zdjęć za pośrednictwem konta Grok w X jest teraz ograniczona jedynie do subskrybentów.
Posypią się blokady
Konto X Safety dodało także, że ma obecnie możliwość blokowania geograficznego "wszystkich użytkowników, którzy chcieliby generować obrazy prawdziwych osób w bikini, bieliźnie i podobnych skąpych strojach za pośrednictwem konta Grok".
Działania te są skutkiem fali krytyki, która spłynęła na Groka już na początku tego roku. Stało się to po tym, jak na X pojawiło się mnóstwo niechcianych zdjęć celebrytów i dzieci, tworzonych przez sztuczną inteligencję i inspirowanych przez użytkowników.