Ten serial Apple TV jest idealny. Nie oglądałeś? Musisz nadrobić

Apple TV już nie raz udowodniło, że ma dobrą rękę do seriali. Tym razem nie chodzi wcale o produkcję science fiction, ale o thriller grozy. "Servant", bo o nim mowa, doczekał się już czterech sezonów, a widzowie i krytycy są nadal zgodni: serial jest idealny.

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Ten serial Apple TV jest idealny. Nie oglądałeś? Musisz nadrobić

Servant. Niesamowicie udany debiut M. Night Shyamalana

Pierwszy sezon "Servant", którego premiera miała miejsce 6 lat temu, był początkiem kariery M. Night Shyamalana jako showrunnera telewizyjnego. To w dalszym ciągu, jeden z jego najlepszych projektów. Choć wiadomo, nic nie przebije thrillera, który przyniósł mu największą sławę "Szósty zmysł" z 1999 roku. Ten wybitny, aczkolwiek mało nagłośniony, serial grozy dostępny na Apple TV, w dalszym ciągu posiada imponujący wynik 90% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Servant. O czym opowiada serial?

Produkcja przybliża nam losy pary z Filadelfii (Dorothy i Seanie Turner), pogrążonej w żalu po niewyobrażalnej tragedii. Śmierć 13-tygodniowego syna - Jericho - powoduje nie tylko rozłam w ich małżeństwie, ale także pozwala na wtargnięcie się do ich domu tajemniczej siły. Aby jak najlepiej uporać się ze stratą, Dorothy, przyjmuje hiperrealistyczną lalkę, jako swojego syna. Co więcej, do lalki zatrudnia młodą kobietę, Leanne Grayson, jako nianię. Od tego momentu sprawy znacznie się komplikują. Nic już nie będzie takie, jak wcześniej.

A serial ma fajny sposób na interakcję z widzami - już od pierwszego odcinka zaczyna z nimi, jedyny w swoim rodzaju, dialog. Zmusza ich, co chwila, do kwestionowania tego, co widzą na ekranie. Wszystko to sprawia, że dostajemy mrożącą krew w żyłach historię, w którą jesteśmy zaangażowani i trzymani w napięciu do ostatniego kadru.

Racjonalizm kontra siły nadprzyrodzone

"Servant" doskonale balansuje na cienkiej granicy tego, co racjonalne, a co nadprzyrodzone. Shyamalan  też nie byłby sobą, gdyby nie raczył widzów, co jakiś czas nagłymi zwrotami akcji, rzecz jasna pod koniec odcinków. Jeśli do tego dodamy klimat niszczejącej filadelfijskiej kamienicy Turnerów oraz przerażające sceny związane z jedzeniem (symbolizujące wewnętrzny rozkład bohaterów), mamy serial doskonały. Momentami to istny horror, przeplatany czarnym humorem, który trzyma w napięciu do samego końca. 

Co najważniejsze jednak, serial nie jest nudny. Nie znajdziemy w nim żadnych zbędnych pobocznych wątków, ani wypełniaczy, które zmuszałyby widza do siedzenia na kanapie, wymuszając potęgowanie napięcia.