PKO BP ostrzegał, a ja zignorowałem. Już nie rozstaję się z gotówką
Mój bank, czyli PKO BP ogłosił przerwę techniczną w działaniu aplikacji w nocy z soboty na niedzielę od północy. I tak: zwykle ignoruję tego typu komunikaty, bo o tej porze to ja śpię. Tak się jednak złożyło, że przytrafiła mi się sytuacja kryzysowa.
Bez wchodzenia w osobiste szczegóły, ale dla zarysowania sytuacji: w sobotę spędziłem większość dnia i pół nocy z członkiem rodziny na SOR. Na szczęście nie został w szpitalu, jednak konieczny był zakup leków. Najlepiej na już. Po odstawieniu rodziny do mieszkania czekał mnie szybki rzut oka w poszukiwaniu nocnej apteki, w której jest ten konkretny preparat. Jest jedna, w zupełnie innej części miasta. Wsiadam w auto i jadę.
Gotówka nie tylko w domu na sytuacje awaryjne, ale zawsze przy sobie
Pierwszy zgrzyt był na parkingu przy aptece: nie mogłem zapłacić za bilet w parkomacie przy użyciu smartfonu. Bilon? Mam 2 złote. Problem w tym, że parkomat nie wydaje reszty i przyjmuje tylko odliczoną kwotę, a chciał 1 zł. Nie udało się więc zapłacić więcej, chociaż chciałem. Po zwiększeniu czasu w nim chciał 5 zł. Tylu nie mam. Trudno, parkuję bez opłacenia miejsca. Nie mam czasu szukać darmowego parkingu w okolicy, muszę kupić leki.
I tu pojawia się kolejny problem: jak mam zapłacić za leki, skoro płatność kartą dodaną do telefonu i do zegarka nie przechodzi? Na całe szczęście aplikacja wciąż wspierała część funkcji podczas prac, więc wciąż działał BLIK. Na szczęście. Bo co byłoby, gdyby nie działał? Musiałbym wrócić do domu po gotówkę i jechać znów do apteki, na czym straciłbym godzinę. Niby niewiele, ale w ciągu dwóch dób przespałem łącznie koło 6 godzin i już jechałem na oparach.
To nie wina banku
Czy mam pretensje do banku? Oczywiście, że nie. Komunikat o utrudnieniach pojawił się dzień wcześniej i byłem go świadomy. W końcu informacja o nim pojawiła się na łamach naszego serwisu. Ot, nie planowałem jechać na SOR, ani też spędzać tam tyle czasu, aby prace techniczne zaczęły mnie dotyczyć. Gdyby cała aplikacja została odłączona, czyli także i BLIK, to byłbym w bardzo nieciekawym położeniu. W położeniu, w którym bym się nie znalazł, gdybym miał ze sobą gotówkę. Uczcie się na moich błędach i trzymajcie papierowe pieniądze nie tylko w domu, ale i w kieszeni. Właśnie na takie okazje.