DAJ CYNK

Test telefonu SonyEricsson Z600

04.12.2004

Dodane przez: Witold Tomaszewski

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 13033

Na prawym boku znajduje się klawisz szybkiego dostępu do aparatu cyfrowego. Powtórne naciśnięcie „zwalnia migawkę” i robi zdjęcie o rozdzielczości - no właśnie - tylko 288 x 352 piksele (bądź nawet jeszcze mniej, bo wybrać można 120 x 160). Do wysłania MMSa w zupełności wystarczy, ale po przesłaniu do komputera fotki prezentują się niespecjalnie. Do użytkownika jest funkcja nocna i skromne efekty kolorystyczne (np. sepia). Testowany telefon ma zaimplementowany szeroki wachlarz technologii transmisji danych. Znajduje się tu i HSCSD (pozwalające na uzyskanie prędkości rzędu 28,8 kb/s w stronę do abonenta i 14,4 kb/s - od niego), i GPRS Class 10 (4+2 z czego aktywnych może być maksymalnie 5, każdy o prędkości 13,4 kb/s). Oba sposoby transmisji cechowała stabilność i rozsądne względem teoretycznych testowe prędkości. Z komputerem bądź innym urządzeniem Z600 można połączyć kabelka, portu na podczerwień bądź Bluetooth.
Przeglądarka WAP obsługuje wersję 2.0 standardu. Działa zupełnie bezproblemowo i prawidłowo interpretuje wszystkie strony.



Z ciekawszych rzeczy wymienić należy:
kalendarz, który dużym wyświetlaczu prezentuje się okazale. W ergonomiczny sposób pokazuje w widoku dziennym, tygodniowym oraz miesięcznym plan zajęć. Każdy wpis może być wzbogacony o alarm o dźwięku ustawionym w danym profilu. Bez najmniejszych problemów daje się zsynchronizować z programami typu PIM (np. MS Outlook),
Javę (w wersji 2.0) oraz platformę dla gier Mophoon (z bogatym portfolio) - w obu przypadkach przydałoby się trochę szybsze działanie,
dyktafon,
stoper z przejrzyście wyświetlanymi międzyczasami i minutnik,
kalkulator z podstawowymi 4 działaniami,

Bateria to ogniwo litowo-jonowe o pojemności 600mAh. Szkoda, że nie ma trochę większej pojemności i nie jest wykonane w technologii litowo-polimerowej. Bez problemu potrafi pracować do 3-4 dni bez specjalnego oszczędzania, ani ograniczania się w rozmowach, choć zabawa menu dość mocno wpływa na ten czas. Nie sposób sobie jednak wyobrazić osiągnięcia czasu 300 godzin czuwania podawanego przez producenta…

Podsumowując – Z600 to po prostu T630 w innej, bardzo modnej ostatnio obudowie typu clamshell. Niestety, nie wyeliminowano podstawowej i bardzo uciążliwej wady - dużego opóźnienia menu. Dodano drugi wyświetlacz, ale trochę za mały. Pomimo tego należy stwierdzić, że telefon to ciekawy produkt o dużych możliwościach, który warty jest polecenia.

Zdjęcia wykonane aparatem wbudowanym w telefon:

Komentarze
Zaloguj się