DAJ CYNK

Test telefonu Nokia 301

Dodane przez: Arkadiusz Dziermański

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 97751

Finowie konsekwentnie, co jakiś czas, tworzą modele przeznaczone do podstawowego użytku. Co prawda nie brakuje w nich, zazwyczaj kompletnie zbędnych, aplikacji do obsługi serwisów społecznościowych lub innych internetowych wynalazków, ale dla przeciętnego użytkownika liczy się jakość połączeń, wygodna klawiatury i czas działania. Jednym z przykładów tego typu telefonów jest Nokia 301 (błędnie nazywana Ashą 301). Prosta, klasyczna, przeznaczona głównie do podstawowych zadań. Informacja o pojawieniu się u mnie tego modelu wywiązała na forum Telepolis dużo większą dyskusję niż w przypadku smartfonów takich jak Nexus 4 lub Xperia SP. Idealnie wskazuje to na fakt, że ludzie ciągle potrzebują i poszukują prostych oraz sprawdzonych telefonów.

Rynek smartfonów rozkręca się na dobre. Jest ich coraz więcej, a wraz z ich liczbą rośnie też ilość osób, które zaczynają w pełni korzystać z ich funkcji. A co z klasycznymi telefonami? Wiecie, takie dużo mniejsze, z klawiaturą i ekranem, uwaga, niedotykowym, które bez ładowania działają nawet 3-4 razy dłużej od statystycznego smartfonu. Pomijając Nokię, która jeśli wypuszcza nowe modele, to zazwyczaj o tym informuje, producenci nawet jeśli wypuszczą na rynek jakiś telefon, to nie śpieszą się z opublikowaniem informacji na ten temat. Zostańmy jednak przy Nokii. Finowie konsekwentnie, co jakiś czas, tworzą modele przeznaczone do podstawowego użytku. Co prawda nie brakuje w nich, zazwyczaj kompletnie zbędnych, aplikacji do obsługi serwisów społecznościowych lub innych internetowych wynalazków, ale dla przeciętnego użytkownika liczy się jakość połączeń, wygodna klawiatury i czas działania. Jednym z przykładów tego typu telefonów jest Nokia 301 (błędnie nazywana Ashą 301). Prosta, klasyczna, przeznaczona głównie do podstawowych zadań. Informacja o pojawieniu się u mnie tego modelu wywiązała na forum Telepolis dużo większą dyskusję niż w przypadku smartfonów takich jak Nexus 4 lub Xperia SP. Idealnie wskazuje to na fakt, że ludzie ciągle potrzebują i poszukują prostych oraz sprawdzonych telefonów. Czy Nokia 301 taka jest? Sprawdźmy.

Zestaw

Nieduże, tekturowe, niebieskie i niezbyt solidnie sklejone pudełko od razu wskazują z telefonem jakiego producenta mamy do czynienia. Autor nadruków na opakowaniu miał chyba zły dzień, ponieważ na bocznej ścianie miało znaleźć się zdjęcie telefonu w skali 1:1. Miało, ponieważ zwyczajnie się na niej nie zmieściło. W środku znajdziemy podstawowy zestaw składający się z telefonu, słuchawek, instrukcji i karty gwarancyjnej oraz ładowarki. Dlaczego ładowarkę wymieniłem na końcu? Bo to swego rodzaju nowość. Jest to zasilacz zakończony końcówką microUSB! W końcu Nokia zrezygnowała z ładowarek z cienkim bolcem. Uczciwie przyznam, że nie wiem kiedy miało to miejsce, ponieważ ostatnią używaną przeze mnie Nokią była Asha 306, ale dla mnie jest to mała rewolucja. Podsumowując zestaw, jest skromnie, ale chyba nikt nie spodziewa się czegoś więcej w pudełku taniego telefonu.



Budowa

Nokia 301 jest dosyć sporym, jak na zwykły telefon, urządzeniem. Mimo wszystko wymiary 114 x 50 x 12.5 mm powodują, że bez problemów mieści się w dłoni, a w przeciwieństwie do prawie 5-calowych smartfonów nie zasłania pół twarzy podczas rozmowy. Masa wynosząca 102 gramy powoduje, że telefon należy do tych lżejszych, ale z drugiej strony nie jest też zbyt lekki i czujemy, że trzymamy go w ręce.

Mniejszą, dolną część przedniego panelu zajmuje klawiatura alfanumeryczna z otworem mikrofonu w klawiszu " * ". Nad nią znajdziemy wyświetlacz o przekątnej 2,4 cala, napis Nokia oraz otwór głośnika rozmów. Elementy umieszczone na krawędziach obudowy ograniczono do minimum. Jest to przykryte zaślepką gniazdo kart microSD - na lewym boku oraz gniazdo ładowania i Jack 3,5 mm - na górnej krawędzi. Z tyłu telefonu znalazło się miejsce dla głośnika zewnętrznego oraz srebrna wstawka z napisem Nokia i obiektywem aparatu fotograficznego. Tym elementem Nokia pokazuje, że nie odcina się od innych swoich produktów i wygląda to niemalże identycznie jak w przykładowo Lumi 800.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu