DAJ CYNK

Test tabletu Plug Force

Dodane przez: Lech Okoń (LuiN)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 32792

Plug Force to jeden z wielu tabletów produkowanych w Chinach, które konstrukcją i wyświetlaczem udają iPady. Niemal identyczne podzespoły dostać możemy pod markami Onda, Kiano, Chuwi czy Ainol. Obudowy różnią się minimalnie, a na pierwszy rzut oka wszystkie warianty urządzeń do zaproponowania mają niemal wszystko to, czego można wymagać od tabletu z Androidem. Co istotne, kwestiami serwisu i wsparcia technicznego zajmuje się w tym wypadku polski producent, więc możemy czuć się znacznie pewniej niż sprowadzając urządzenia bardziej egzotycznych, nieobecnych oficjalnie na polskim rynku marek.

Plug Force to jeden z wielu tabletów produkowanych w Chinach, które konstrukcją i wyświetlaczem udają iPady. Niemal identyczne podzespoły dostać możemy pod markami Onda, Kiano, Chuwi czy Ainol. Obudowy różnią się minimalnie, a na pierwszy rzut oka wszystkie warianty urządzeń do zaproponowania mają niemal wszystko to, czego można wymagać od tabletu z Androidem. Co istotne, kwestiami serwisu i wsparcia technicznego zajmuje się w tym wypadku polski producent, więc możemy czuć się znacznie pewniej niż sprowadzając urządzenia bardziej egzotycznych, nieobecnych oficjalnie na polskim rynku marek.

Uwagę przyciąga starannie dopracowana otoczka marketingowa. Począwszy od strony internetowej produktu, przez porządne pudełko, po zgrabnie przygotowaną dokumentację. Tu wszystko ma swój początek i koniec i choć Plug Force kosztuje tylko 899 zł, odnieść można wrażenie, że mamy do czynienia z produktem z górnej półki. Metalowy tył tabletu dodatkowo wrażenie to wzmacnia. Zobaczmy co potrafi Force, który przynajmniej według specyfikacji radzi sobie nawet z dwukrotnie droższymi konkurentami. Zapraszam do lektury.

Specyfikacja i zestaw sprzedażowy

Plug Force ma 9,7-calowy wyświetlacz IPS LCD o rozdzielczości "Retina", czyli 2048 x 1536 pikseli, czterordzeniowy chipset AllWinner A31 (4 rdzenie Cortex A7) taktowany zegarem 1 GHz, 2 GB pamięci RAM, grafikę PowerVR SGX544MP2 (8 rdzeni), główny aparat 5 Mpix i przednią kamerkę 2 Mpix, 16 GB pamięci wewnętrznej, czytnik kart microSD (sprawdzona kompatybilność z nośnikami o pojemności 64 GB), złącze microUSB działające też w roli hosta (przejściówka do podłączania akcesoriów z dużym gniazdem USB dołączona jest do zestawu), wyjście miniHDMI oraz moduł łączności Wi-Fi b/g/n. Wszystko to upakowane zostało w obudowę o wymiarach 240 x 185 x 10 mm i masie 673 gramów. Ładowarka sieciowa ma na wyjściu napięcie 5 woltów i natężenie 3 amperów, pozwala to na naładowanie zastosowanego w tablecie akumulatora o pojemności 7000 mAh w czasie 2-3 godzin, czyli znacznie krótszym niż w przypadku tabletów konkurencyjnych marek. Bateria wystarcza na niespełna 3 godziny grania w Fieldrunners 2 lub ponad 5 godzin odtwarzania filmów HD. Tablet używany jedynie sporadycznie, z łatwością wytrzymuje w trybie czuwania nawet ponad tydzień.



Obudowa

Pierwsze, co zauważyłem po wyjęciu tabletu z pudełka to fakt, że plastikowy front wyskoczył z zatrzasków i na granicy tworzywa i metalowego tyłu obudowy powstała szczelina (prawdopodobnie w czasie transportu). Szybkie dociśnięcie i tablet jest zdatny do użytku :-). W czasie dalszych testów problemów tego typu już nie było, ba obudowa okazała się bardzo solidna, nic tu nie skrzypiało i nie miało się wrażenia obcowania z czymś, co zaraz postanowi się rozpaść w naszych dłoniach.

Choć producentowi miejsca nie brakowało, to absolutnie wszystkie dodatkowe elementy obudowy postanowił upchać na prawym boku tabletu. Znajdziemy tu zupełnie nietrafiony przycisk Esc, służący do wychodzenia z aplikacji. Nietrafiony, bo stale myli się z ułożonym symetrycznie względem niego włącznikiem tabletu. Oba przyciski są białe i tej samej wielkości. Odblokowanie urządzenia bez zerkania na oznaczenia było bardzo irytujące. Idąc od włącznika do Esc mamy kolejno: owalne złącze ładowania, czytnik kart microSD (bez osłony), złącze microUSB, mikrofon, złącze miniHDMI i gniazdo JACK 3,5 mm. Głośnik tabletu trafił na tył obudowy i umieszczony został na prawo od oczka aparatu fotograficznego 5 Mpix. Z przodu, na grubej białej ramce znajdziemy jedynie przednią kamerkę 2 Mpix.

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News
Przewiń w dół do następnego wpisu