Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost

Engwe to producent rowerów elektrycznych znanych z bardzo dużego momentu obrotowego i ogromnych zasięgów. Zaczęło się od męskich fatbike’ów, ale w ofercie jest też wyjątkowo atrakcyjna damka — Engwe L20 3.0 Boost.

Lech Okoń (LuiN)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost

Specyfikacja Engwe L20 3.0 Boost

Engwe L20 3.0 Boost to rower o pewnych cechach wspólnych z Engine Pro 3.0 Boost, który przetestowaliśmy wiosną. Również i tutaj liczyć możemy na przycisk Boost dodający mocy maszynie na trudniejszych odcinkach, tym razem jednak do czynienia mamy ze sprzętem o mniej sportowym charakterze, mniejszym, z niską ramą i bardziej nastawionym na długie, a przy tym wygodne trasy.

Dalsza część tekstu pod wideo
Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Niska rama to mniej trosk, szczególnie w mieście

W dalszym ciągu jest to natomiast konstrukcja składana, którą łatwo przechowywać zimą czy transportować autem. A do tego sprzęt, który ładuje się w zaledwie 2 godziny, a nie przez całą noc jak rozwiązania konkurencji.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
W pełni złożony rower łatwo jest przewozić czy przechowywać

Co dla wielu osób istotne, nie ma tutaj manetki gazu, nielegalnej na ścieżkach rowerowych, jak i metody na zdjęcie blokady wspomagania do 25 km/h. Słowem, jest to sprzęt, z którym nie musimy martwić się o mandaty z tytułu samego niedostosowania parametrów do rynku.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Wyświetlacz jest czytelny nie tylko w domu, ale i w pełnym słońcu

Zerknijmy okiem na specyfikację:

  • Silnik: 250 W umiejscowiony w tylnej piaście (prędkość fabrycznie zablokowana do 25 km/h, legalna w UE).
  • Moment obrotowy: 75 Nm (posiada specjalny przycisk Boost, który zapewnia natychmiastowy przyrost mocy podczas pedałowania).
  • Czujnik: Czujnik nacisku na pedały (Torque Sensor), płynnie dopasowujący moc do siły pedałowania.
  • Bateria: 48V 13,5 Ah (648 Wh), wyjmowana (zbudowana na wysokowydajnych ogniwach 21700).
  • Ładowanie: Superszybka ładowarka 8A (pełne naładowanie w zaledwie 2 godziny).
  • Zasięg: Maksymalnie do 135 km (w optymalnych warunkach), realnie ok. 85-120 km w zależności od poziomu wspomagania.
  • Rama: Składana z niskim przekrokiem (step-through), wykonana ze stopu aluminium 6061.
  • Zawieszenie: Pełne (Full Suspension) – hydrauliczny i regulowany przedni widelec oraz tylny amortyzator (skok 30 mm).
  • Opony: 20" x 3.0" (hybrydowe / miejskie typu fat bike) z wkładką antyprzebiciową o grubości 3 mm.
  • Hamulce: Tarczowe hydrauliczne z podwójnymi tłoczkami (tarcze 180 mm z przodu i z tyłu).
  • Przerzutki: 7-biegowy napęd Shimano Tourney.
  • Wyświetlacz: Kolorowy, 3,5-calowy ekran LED umieszczony centralnie.
  • Łączność: Bluetooth, pełna kompatybilność i zarządzanie przez aplikację ENGWE.
  • Oświetlenie: Przednia lampa (30 Lux) z wbudowanym klaksonem oraz tylne światło stopu.
  • Wodoodporność: Stopień ochrony różni się w zależności od elementu – od IPX4 (skrzynka baterii) do IPX7 (okablowanie).
  • Waga roweru: 33,2 kg (42 kg z opakowaniem).
  • Maksymalne obciążenie: Do 150 kg.
  • Sugerowany wzrost użytkownika: 155 – 190 cm.
Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Dodatkowy tylny amortyzator, w połączeniu z dużym, wygodnym siodłem przekładają się na wyjątkowo komfortową jazdę

Pewnej uwagi wymaga masa urządzenia. Chociaż jest to mały rower, a jego opony nie mają terenowego bieżnika, w dalszym ciągu pełna amortyzacja czy potężne akumulatory zapewniające ogromny zasięg przekładają się na aż 33,2 kg. To nie jest sprzęt, który z łatwością wciągniemy po schodach na 4. piętro, natomiast składana rama pozwala na wjechanie w kształcie litery "L" do nawet maleńkiej windy w bloku z wielkiej płyty.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Mała winda? Żaden problem, Engwe L20 3.0 Boost wjedzie bez trudu i konieczności pionowania

Engwe L20 3.0 Boost zawsze jest gotowy — poniżej 2 godzin na naładowanie

Ładowarka 8A pozwala na naładowanie roweru od zera do pełna w czasie poniżej 2 godzin, zarówno podpięta do roweru, jak i bezpośrednio do wyjętego akumulatora. Akumulator blokowany jest w rowerze za pomocą stacyjki, natomiast do jazdy nie jest potrzebny kluczyk — służy on wyłącznie do odblokowywania akumulatora.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Podczas jazdy w stacyjce nie musi być włożony kluczyk - to tylko blokada akumulatora

Zamiast kluczykiem, rower odblokowuje się sam, gdy jest w bliskim zasięgu naszego telefonu. Przy wyłączonym Bluetooth poproszeni zostaniemy natomiast o podanie kodu pin za pomocą manetki pilota.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Pudło z rowerem jest duże, ale dociera on niemal w całości złożony. Wystarczy kilka chwil i dołączony zestaw kluczy, by złożyć całość nawet samodzielnie.

Przedni amortyzator pracuje ciężko, ale zasięg jego pracy jest duży. Nie zabrakło tutaj manetki blokady, którą można zredukować straty energii przy jeździe po płaskich nawierzchniach. Tylny amortyzator i szerokie, miękkie siodło doskonale sprawdzają się w mieście, jak i na polnych drogach, ale nie liczmy tutaj na w pełni sportowe zawieszenie, jak w Engine Pro 3.0 Boost — cała rama nie pracuje, a jedynie mały, tylny siłownik.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Przedni amortyzator ma funkcję blokady, jak i regulację

20-calowe koła mogą rodzić pytania o to, czy nie jest takim rowerem ciężej jeździć niż szosowymi 28-calowcami. Tutaj jednak wjeżdża nasze wspomaganie, które sprawia, że koła zdają się większe, a masa roweru niemal przestaje istnieć. Engwe L20 3.0 Boost doskonale sprawdza się podczas przemierzania zawalonego autami miasta i manewrowania po wymagających remontu chodnikach.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Tym razem pedały nie składają się w pionie na czas transportu

Czujnik nacisku na pedały dobiera dynamicznie prędkość jazdy, nie ma więc znanego ze starszych konstrukcji szarpania czy ryzyka, że sprzęt wyrwie się nagle po lekkim dotknięciu pedała. Niska rama to z kolei wygoda nie tylko dla pań, ale też dla mężczyzn. Przerzucanie nogi nad ramą 33-kilogramowego roweru o wysokiej sylwetce ma sens może w lesie. W trybie miejskim damka to wygoda i szybsze reagowanie na zagrożenia.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Szerokie siodło zapewnia duży komfort, choć sam pewnie na dłuższą metę postawiłbym na wariant z przewiewem.

Do lasu też da radę

Chociaż producent klasyfikuje urządzenie jako sprzęt miejski, chociażby gładkim bieżnikiem opon, te ostatnie są jednak szerokie i długie leśne wycieczki jak najbardziej też wchodzą w grę. Bagaż na bagażnik (do 25 kg), plecak i jazda. Nie jest to może rower wyczynowy, ale takie ciągłe (przepisowe) 25 km/h ze wspomaganiem aż prosi się i długie trasy.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Stalowy bagażnik ma udźwig do 25 kg

Producenci trochę przy tym się wycwanili i europejskie limity wspomagania przekuli na bardziej atrakcyjne zasięgi. 120 km na jedynce, 100 km na trójce czy 85 km na piątym biegu wspomagania — to wartości, których próżno było szukać w rowerach ze wspomaganiem do 40 km/h.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Chociaż nie mamy tutaj terenowego bieżnika, w lesie Engwe L20 3.0 Boost sprawuje się doskonale

Pierwsza wycieczka za miasto i w trybie mieszanym na 3-5 biegu, przy wadze 93 kg po pierwszych 44 km miałem nadal 52% naładowania akumulatora. To imponujące, z powodzeniem można osiągnąć w terenie 80-90 km zasięgu, zupełnie bez oszczędzania energii. Jestem w stanie uwierzyć w te 120 km na pierwszym biegu, ale to nie zabawa na moje kolana. Elektryczny rower to doskonała sprawa, dla miłośników rowerów, którzy przeszli kontuzje. Gdy robi się ciężko, pomaga.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Akumulator możemy łatwo wyjąć i ładować go bezpośrednio. Schowek na rower bez gniazdka nie jest więc problemem

A co z tym Boostem?

Przycisk Boost to taki trochę cień tego, co można było robić na elektrycznych rowerach przed uregulowaniem rynku. Prywatnie bezpiecznie czułem się na rowerze z limitem ustawionym na 45 km/h i tam Boost byłby boskim dodatkiem. Tutaj to takie kilka sekund wspomagania np. podczas manewru wyprzedzania czy wyjątkowo stromym podjeździe, ale gdy tylko dobijemy do 25-27 km/h Boost się wyłącza.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Wolałbym, gdyby producent zamienił przycisk Boost z o wiele trudniej dostępnym klaksonem

Nie powiem jednak, że to jakiś bubel — korzystałem z tego przycisku dosyć często. Zwyczajnie brakowało mi większej mocy sprzed lat i nawet te sekundy większego momentu obrotowego sprawiały frajdę. Nie wspominając nawet o podjazdach.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
A gdy już rozpędzisz się aż za bardzo, potężne hamulce tarczowe zapewnią odpowiednie bezpieczeństwo

W przeciwieństwie do Engine Pro 3.0 Boost typowa jazda nie jest tutaj ustawiona na 20-22 km/h, tylko z łatwością trzymamy się 25 km/h na całej trasie, jadąc na najcięższej przerzutce. Z jednej strony zmniejsza to rolę przycisku Boost, ale też istotnie uprzyjemnia jazdę na dłuższych dystansach.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Tradycyjnie już Engwe zachwyca zestawem akcesoriów. Klucze, pompka, osłona przerzutek czy nawet zapasowe śruby i klocki hamulcowe.

Aplikacja ta sama, ale bajerów mniej

Engwe L20 3.0 Boost korzysta z tej samej aplikacji Engwe, co inne rowery producenta wyposażone w Bluetooth. Nie jest to jednak model z serii Pro i nie znajdziemy tutaj GPS-u czy łączności 4G, aktualizacji oprogramowania roweru w trybie OTA, a tym bardziej blokady antykradzieżowej hamulców znanej z Engwe N1 Pro. Próżno tutaj też szukać sterowania paskami RGB LED, bo i ich zabrakło w konstrukcji.

W dalszym ciągu jednak aplikacja pozwala na planowanie i rejestrowanie tras, proste, zbliżeniowe odblokowywanie roweru czy precyzyjny podgląd parametrów trasy. Na dobrą sprawę, jeśli kogoś nie kręci konkurowanie z całym światem i jeździ dla siebie, o aplikacji można szybko zapomnieć.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost

Ot, byle mieć telefon w kieszeni i całą resztę robi się manualnie. Jedynie podczas pierwszego uruchomienia musimy się przeklikać przez konfigurator. Światła włącza się i wyłącza przez długie przytrzymanie przycisku +, do tego też nie trzeba aplikacji.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Ledowy reflektor połączony jest z klaksonem

Podsumowanie

Engwe L20 3.0 Boost to łakomy kąsek nie tylko dla kobiet poszukujących wygodnego roweru miejskiego w formie tzw. damki, ale właściwie dla każdego. Niska rama i brak konieczności wskakiwania na rower to kolejna udręka mniej. Czujnik nacisku na pedały z kolei zapewnia, że podczas postoju na światłach rower nie będzie nam się wyrywał przy byle dotknięciu, lecz zaczeka ze wspomaganiem, aż zaczniemy jechać. Słowem, wygoda na pierwszym miejscu.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Kończąc testy zaczynam się zastanawiać, po co przez całe życie uczepiłem się tych wysokich ram. Tutaj jest tak wygodnie...

Po sprawdzeniu rowerów szosowych i niespodziewanym zakochaniu się w fatbike'ach, Engwe L20 3.0 Boost okazał się u mnie kolejną aktualizacją komfortu jazdy. Co z tego, że sprzęt wygląda mniej sportowo, skoro jeszcze bardziej chce się na nim jeździć? Szczególnie teraz, gdy prawo narzuca limit wspomagania do 25 km/h, podczas wyboru roweru elektrycznego zaczynają liczyć się inne niż do tej pory aspekty. Tutaj też jest imponujący moment obrotowy aż 75 Nm, ale uruchamiamy go tylko na chwilę przyciskiem Boost, gdy zajdzie taka potrzeba i to bez łamania prawa.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Pełne oświetlenie przód-tył, donośny klakson, skuteczne hamulce i spełnione europejskie normy wspomagania - Engwe L20 3.0 Boost jest w pełni legalny i bezpieczny

Chociaż wydawać się może, że aplikacja do zarządzania rowerem nie jest specjalnie bogata tym razem w dodatki, brak konieczności zaglądania do niej też ma swój urok. Podobnie jak brak myśli, czy aby na pewno wystarczy nam energii w akumulatorach. Nawet 120 km wspomaganej jazdy to absolutna beztroska. A gdy uprzemy się na jeszcze dłuższą trasę, wyciągamy akumulator z ramy i w przydrożnej knajpie doładowujemy go do pełna w godzinkę, za sprawą błyskawicznego ładowania aż 8A.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost

Warto w tym miejscu nadmienić, że w ofercie producenta jest też droższy Engwe L20 3.0 Pro z napędem Mid-drive, bardziej miękkim zawieszeniem i systemem antykradzieżowym z GPS-em. To już jednak wydatek 7199 zł, względem ceny poniżej 6000 zł za testowany Engwe L20 3.0 Boost. Obstawiam jednak, że już tańszy wariant przekracza oczekiwania zdecydowanej większości użytkowników.

Legalna elektryczna damka. Test Engwe L20 3.0 Boost
Engwe L20 3.0 Boost: 9/10
plusy
  • Błyskawiczne ładowanie 8A (około 2h)
  • Ogromny zasięg na pojedynczym ładowaniu
  • Wygodna, wyprostowana sylwetka podczas jazdy
  • Tarczowe hydrauliczne hamulce
  • Błotniki i oświetlenie w zestawie
  • Składana konstrukcja
  • Amortyzacja przód-tył
  • Prosta obsługa, bez zaglądania do aplikacji
  • Przycisk Boost na trudne momenty
  • Elektroniczny klakson
minusy
  • Brak możliwości zdjęcia blokady prędkości (?)