DAJ CYNK

Jabra Elite 85t – słuchawki TWS warte każdej złotówki

Dodane przez: Arkadiusz Bała (ArecaS)

Kategoria: Testy sprzętu

Interakcje: 25735


Jabra Elite 85t to słuchawki TWS klasy premium z aktywną redukcją szumów. Sprawdziliśmy, jak spisują się w akcji.

Aktualnie na rynku przeżywamy zalew wszelkiej maści słuchawek typu TWS. Wydaje się, że każda marka choćby trochę związana z elektroniką stara się mieć taki produkt w swojej ofercie. Jaki jest tego efekt? Ano taki, że na sklepowych półkach mamy masę bardzo podobnych modeli, wśród których trudno wyłuskać te naprawdę warte zakupu.

Specyfikacja:

  •     Słuchawki dokanałowe,
  •     Przetworniki dynamiczne o średnicy 12 mm,
  •     masa 7 gram (pojedyncza słuchawka), 45,1 gram (etui),
  •     wymiary etui 170 x 115 x 45 mm,
  •     pasmo przenoszenia 20 - 20 000 Hz,
  •     Bluetooth 5.1,
  •     Obsługiwane kodeki: SBC, AAC,
  •     czas pracy na jednym ładowaniu 5,5-7 h (słuchawki), 25-31 h (z etui),
  •     odporność na pot i zachlapania (IPX4),
  •     aktywna redukcja szumów (ANC),
  •     ładowanie bezprzewodowe (Qi),
  •     cena: 899 zł

Zadanie to jest jeszcze trudniejsze, kiedy wkraczamy w segment premium i zaczynamy rozmawiać o kwotach czterocyfrowych lub bardzo zbliżonych. Tymczasem właśnie w ten segment celują słuchawki Jabra Elite 85t, które przyszło mi testować. W sklepach znajdziemy je za 899 zł. Co dostajemy w tej cenie? M.in. wybitną funkcję aktywnej redukcji szumów (ANC) i nawet 7 h odtwarzania muzyki na jednym ładowaniu – przynajmniej według deklaracji producenta. No ale takie obietnice znajdziemy też w materiałach marketingowych modeli kilkukrotnie tańszych. Czy w takim razie Jabra Elite 85t są w stanie uzasadnić swoją wysoką cenę? Sprawdziliśmy to w praktyce.

Jabra Elite 85t

Co w zestawie?

W pudełku poza słuchawkami i etui znajdziemy wyłącznie podstawowe akcesoria: krótki przewód USB i dwie pary tipsów w rozmiarach S i L (M założone fabrycznie na słuchawki).

Jabra Elite 85t

 

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: własne

Źródło tekstu: własne

Przewiń w dół do następnego wpisu