DAJ CYNK

Głuche Telefony 2019

Dodane przez: Redakcja i Czytelnicy

Kategoria: Felietony

Interakcje: 35839

Głuche Telefony 2019

Są Ig-Noble, są Złote Maliny - a my piętnasty (!) rok z rzędu "nagradzamy" największe wpadki i absurdy telekomunikacji wręczając Głuche Telefony.

To już piętnasty rok z rzędu, w którym nagradzamy największe telekomunikacyjne gwiazdy mijającego roku. Jak co roku, to Wasz głos będzie decydujący i to Wy wybierzecie zwycięzcę plebiscytu. Dlatego nie zapomnijcie o oddaniu głosu w ankiecie. Wyniki głosowania zaprezentujemy 7 stycznia.

O ile w zeszłym roku niektóre kategorie nagród były bardzo trudne do obłożenia, o tyle w tym poprosiliśmy o niezawodną pomoc naszych Czytelników. Oj działo się drodzy Czytelnicy, działo. Świąteczny pstryczek w nos trafia tam, gdzie trafić powinien.

Wydarzenie Roku

Głuchy telefon w kategorii Wydarzenie Roku trafia do T-Mobile, po dramatycznym pożarze serwerowni. Pożar to zdarzenie nadzwyczajne, nieprzewidywalne i niemożliwe do zapobieżenia - przekonywali w lutym przedstawiciele T-Mobile.

Sęk w tym, że zapobiec można było mu dosyć łatwo - lokalizując serwerownię w bezpieczniejszym miejscu niż... hala magazynowa w Annopolu.

W wyniku pożaru oraz prowadzonej akcji gaśniczej ucierpiała infrastruktura sieciowa i systemy niezbędne do świadczenia wielu usług i serwisów dla klientów T-Mobile. Były problemy z połączeniami telefonicznych i wiadomościami SMS, nie można się było również połączyć z obsługą klientów.

ogień strażacy

Sieć T-Mobile zapowiada otwarcia nowych serwerowni i dalszą rozbudowę usług dla biznesu. Pozostaje mieć nadzieję, że problem z początku 2019 roku operator przyjął jako cenną nauczkę i stosownie zabezpieczy się przed tego typu zdarzeniami.

Wyróżnienie w tej kategorii wędruje do Huawei Polska. A to za sprawą głośnej afery szpiegowskiej w polskim oddziale firmy,  

Oczywiście nie można też zapomnieć o dotkliwych blokadach na sprzedaż sprzętu Huaweia. Producent nie jest tutaj jednak niczego winny - no może trzymania w jednej firmie oddziału odpowiedzialnego za infrastrukturę sieciową (to o nią obawia się Trump) i działów dostarczających urządzenia konsumenckie takie jak telefony i laptopy. Moglibyśmy nominować Huaweia do Głuchych Telefonów, ale to trochę niewłaściwe.  Warto pamiętać, że jeśli jakiś producent jest w stanie stworzyć swój własny ekosystem w świecie zdominowanym przez Google'a i Apple'a, to właśnie będzie to Huawei. 

Tuż po zamknięciu naszej listy, Virgin Mobile przesłał swoim klientom "życzenia świąteczne", z informacją, że ich dane osobowe zostały przejęte przez hakerów. Jak widać, tym razem "Dziewica" nie zabezpieczyła się wystarczająco dobrze, a ten niechlubny fakt trafia na listę wyróżnień w kategorii Wydarzenie Roku.

Usługa Roku

Głuchy Telefon w kategorii Usługa Roku trafia do T-Mobile za zabicie oferty nielimitowanego Internetu domowego. Pamiętacie ją jeszcze? Ta fajna kostka z różowym podświetleniem i możliwość zabrania oferty w dowolne miejsce w Polsce. Najpierw T-Mobile, zaraz po starcie, podwyższył minimalnie ceny, potem kolejny raz w czerwcu 2019 roku. Później jednak, gdy klienci zaczęli się przymierzać do przedłużenia umowy, odbyła się uroczysta stypa.

Niespodziewanie do regulaminu trafiły zapisy, że tego Internetu jednak nie można już swobodnie przenosić. Pojedziesz na działkę ze swoją kosteczką i masz nagle 1 Mb/s do końca miesiąca. No słabo. Gdy jednak w końcu plan T-Mobile z limitem szybkości do 20 lub 60 Mb/s zastąpiła oferta, która w podstawowym pakiecie za te same pieniądze ma marne 100 GB transferu, to był już koniec. Mieliśmy piękny sen o braku limitów i Internecie w pełni mobilnym, teraz mamy gorzej niż 2 lata temu. Zostawcie ofertę na czas nieokreślony, gdy skończy się umowa - taniej już było.

dziewczyna z ołówkiem przed komputerem

Wyróżnienie w tej kategorii idzie do Plusa za usługi WiFi Calling i VoLTE. Chociaż nasza redakcja z Plusem bardzo się lubi, to jednak głos Czytelników nie mógł być pominięty w tym zestawieniu. Podczas gdy u konkurencji zastanawiamy się, czy dany telefon będzie kompatybilny, tutaj po prostu usług nie ma. Owszem, ogłaszaliśmy niedawno dostęp do WiFi Calling w Plusie za pośrednictwem dodatkowej aplikacji, ale to tylko namiastka. W Play czy Orange to po prostu działa, bez instalowania czegokolwiek. VoLTE w Plusie nadal nie ruszyło w ogóle. Nasi Czytelnicy od pewnego czasu określają złośliwie infrastrukturę Zielonych jako "skansen" i coraz trudniej nam o kontrargumenty. Do boju Zieloni!

Prepaid Roku

Odwaga Orange w poprawieniu monetyzacji ofert na kartę nie przysporzyła operatorowi fanów. Hasło "taniej już było" sprawdza się tutaj jak nigdy. To nawet nie była pojedyncza zmiana w ofercie. Orange podciął skrzydła niemal wszystkim ofertom na kartę, dzielnie starając się o tegoroczną nagrodę.

Zaczęło się od zachęcania klientów Orange Free na kartę do aktywacji usługi Za darmo w Orange. Ta z pozoru niewinna operacja bezpowrotnie kasowała użytkownikom gigabajty zgromadzone na koncie.

pomarańcze kwiatek

Potem Pomarańczowi zmodyfikowali usługę „Rozmowy, SMS-y i MMS-y bez limitu do wszystkich + pakiet GB" w ofertach na kartę. Doszły nielimitowane MMS-y, ale odpadło  zróżnicowanie pakietu danych w zależności od stażu w sieci,  a nowy wariant usługi w opcji 30-dniowej zdrożał o 5 zł

Wreszcie Orange wprowadził płatne przedłużanie gigabajtów w kultowym Orange Free na Kartę, by 17 października podnieść cenę tej usługi o nawet 230%!

Z taką serią naprawdę trudno było konturować, nawet bez dodawania do tego kłopotliwego przenoszenia numerów z Orange Flex. Gratulujemy!

Telefon Roku

Będzie słodko-gorzko, bo trudno jest wziąć na klatę wszystkie problemy pierwszej generacji innowacyjnego sprzętu. Tak właśnie się jednak stało z Samsungiem Galaxy Fold. Sprzęt to do granic możliwości innowacyjny, ale z ekranem o niemal zerowej odporności na uszkodzenia.

Zobacz: Samsung anuluje przedsprzedażowe zamówienia Galaxy Fold. Przyszłość smartfonu jest nieznana
Zobacz: [Aktualizacja] Galaxy Fold jednak wstrzymany. Problemy z ekranem przesuwają premierę

Do promowania takiego sprzętu potrzebne jest zupełnie inne podejście do użytkowania - uświadomienie, że ten ekran ma być używany jak w laptopie, a nie jak panele pokryte szkłem. Zamiast tego mieliśmy w pierwszym podejściu uparte odklejanie folii frontowych, które... nie powinny być odklejane. I w efekcie niszczenie telefonów wartych 9000 zł każdy już przez specjalistów od testowania urządzeń. Tragedia.

Samsung Galaxy Fold zgięcie ekranu

Trzeba przy tym przyznać, że Samsung z uporem i odpowiedzialnością wziął ten problem na swoje barki, udoskonalił sprzęt i wbrew przeciwnościom losu - wypuścił finalny produkt. Na to odwagi nie miał chociażby Huawei, a Motorola ze swoją znacznie prostszą konstrukcją pojawi się na polskim rynku dopiero w przyszłym roku.

Nie da się jednak ukryć, że wpadki typu nieodklejana folia ochronna nie powinny mieć miejsca w tak drogim sprzęcie.

Do tego mamy dwie nagrody specjalne. Wyróżnienie przyznajemy Sony Xperia 1, który reklamowany kinowym wideo nie był w stanie nagrywać filmów w 60 fps. Drugie wyróżnienie idzie do Huaweia Mate 30 Pro - telefonu, któremu nie brakuje niczego, za wyjątkiem usług Google'a. Pomimo dużej kampanii reklamowej, drogich prezentów i maleńkiej partii urządzeń wynoszącej zaledwie 100 sztuk, na Mate'a bez usług Google'a chętnych za bardzo nie było.

Marka Roku

Głuchy Telefon w kategorii Marka Roku otrzymuje Play za markę 5G Ready. Trudno 5G Ready traktować jako usługę, ale już jako marka czy hasło marketingowe idealnie pasuje do naszego zestawienia.

Zobacz: Komisja Etyki Reklamy krytykuje Play za kampanię „5G Ready”
Zobacz: [Aktualizacja II] Katastrofa w Play. T-Mobile bliski zakazania 5G Ready

W Play nikt nie chce się przyznać do tego pomysłu (pomimo jego pozytywnego efektu finansowego). Nieobecni już w zastępach Play, Marcin Gruszka i Witek Tomaszewski byli najczęściej kojarzeni z 5G Ready, ale to tylko efekt pozostawienia ich na polu bitwy przez marketing firmy. Decyzja była z góry, a im przyszło mierzyć się z całym internetowym hejtem

Play 5G Ready

Sprzedażowy sukces 4G Play, które było tak naprawdę łącznością 3G, tym razem Fioletowi postanowili powtórzyć na prawdziwej już łączności 4G, nazywając ją 5G Ready. Chociaż nowe nadajniki rzeczywiście prostsze są do późniejszej przebudowy pod 5G, to jednak sama usługa dla klienta końcowego nie różni się niczym do tego, co oferuje konkurencja, a więc od LTE Advanced. Komunikowanie przez konsultantów, że dany telefon jest 5G Ready, szczęśliwie udało się zabić w zalążku - tego już było zdecydowanie za wiele.

Zobacz: Play będzie walczyć o 5G Ready do końca. Czy fiolet wygra z różem?

Dezinformacyjne działanie Play było bardzo szkodliwe. Klienci informowani byli SMS-ami, że mają 5G Ready, nawet gdy nie byli w zasięgu usługi w tym standardzie. W czasie, gdy w sejmie trwała debata na temat zmian norm promieniowania, bezpieczeństwa sieci 5G czy planowanej aukcji 5G, Fioletowi trąbili, że 5G właściwie już u nich jest. Oczywiście stosując bezpieczne dla nich przekazy, ale laik z łatwością był przekonywany, że 5G jak najbardziej już ma. I chociaż na tym wszystkim najmocniej ucierpiały "bojówki anty-5G" ("5G" stało się nagle powszechne), to jednak wolelibyśmy, by operatorzy opierali swoje reklamy na faktycznie posiadanych technologiach.

Promocja roku

Walka tutaj była ostra, w końcu producenci i operatorzy kochają nakręcać marketing wszelkiego rodzaju promocjami. Nam w oczy rzuciły się dwie akcje z drugiej połowy roku. Wyróżnienie otrzymuje wytrząsanie gigabajtów z aplikacji mobilnej Play. Nasi Czytelnicy określali tę promocję, jako przynajmniej niezręczną, zgłaszając ją często do plebiscytu różnymi kanałami.

Xiaomi Mi Store Galeria Mokotów

Natomiast nagrodę główną zgarnia bez dwóch zdań Xiaomi za świąteczną wyprzedaż połączoną z zamieszkami i atakami na ochronę sklepu. To było co najmniej nieodpowiedzialne. Na bis chiński producent przygotował jeszcze promocję w sklepie internetowym, która wysadziła korki w serwerowni... no ale przecież tego nie można było przewidzieć. Xiaomi lepsze? Nie, gdy chodzi o realizowanie promocji.

Człowiek Roku

Głuchy Telefon w kategorii Człowiek Roku trafia do Adama Andruszkiewicza, wiceministra cyfryzacji. Wiceminister Adam Andruszkiewicz w składzie rządu pojawił się niespodziewanie. Jak wynika z naszych źródeł, była to decyzja skrajnie polityczna, ale skupmy się bardziej na jej skutkach. Andruszkiewicz w swojej karierze zdążył zapisać się na kartach mediów społecznościowych i to właśnie w nich nowy wiceminister miał zaprowadzić porządki.

Adam Andruszkiewicz

Miała być edukacja, walka z patologią i nielegalne treści, w tym pornografia, pedofilia i cyberprzemoc. Słowo klucz – miała. W zasadzie poza pojedynczymi konferencjami prasowymi ciężko jest przypomnieć sobie dokonania wiceministra. Miało się to zmienić w wakacje, kiedy to Andruszkiewicz zapowiedział rajd po Polsce w ramach akcji Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w sieci. Miały być spotkania edukacyjne w każdym województwie, a tymczasem wiceminister utknął na dobre w województwie podlaskim. To właśnie ono było celem połowy – czterech z ośmiu długich podróży służbowych Andruszkiewicza. I choć Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że program nie został jeszcze zakończony, to od października sytuacja raczej się nie zmieniła.

Wiceminister Adam Andruszkiewicz miał być batem na patologię w polskim Internecie. Zamiast tego został zamknięty w szafie i przez cały rok słyszeliśmy o nim tyle razy, że można by to policzyć na palcach jednej ręki. Jeśli rozpatrywać to w kategorii sukcesu i takie były założenia – udało się je zrealizować z nawiązką. Bo na pewno nie udało się walczyć z patologią. W sejmie są organizowane spotkania z założycielami stron promujących fake newsy, trwa dezinformacja w mediach społecznościowych, a propozycje walki z pornografią ostatecznie musiało zaprezentować niezależne stowarzyszenie.

Wypowiedź Roku

Głuchy Telefon w kategorii Wypowiedź Roku trafia do Play za wypowiedź prezesa sieci, Jean-Marc Hariona. Uważa on, że Polacy są gotowi na podwyżki cen usług mobilnych.

Polscy klienci są gotowi płacić nieco więcej za komunikację mobilną

- powiedział na listopadowym spotkaniu z dziennikarzami prezes P4, Jean-Marc Harion.

Prezes Play Jean Marc Harion

Naprawdę nie wiemy z czego wynika ta gotowość Polaków do płacenia więcej. Nasi drodzy Czytelnicy, mistrzowie oszczędzania, miłośnicy zoptymalizowanych ofert prepaid - proszą, by nie wypowiadać się w ich imieniu. Ba, oczekują przywrócenia nielimitowanego Internetu.

Wybór Czytelników

Przewiń w dół do następnego wpisu