DAJ CYNK

Redmi Band – nowa opaska sportowa dla oszczędnych. Dla bardzo oszczędnych

Dodane przez: Mieszko

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 9317

Redmi Band – nowa opaska sportowa dla oszczędnych

Marka Redmi zaprezentowała opaskę sportową Redmi Band. Gadżet o podstawowych funkcjach ma przede wszystkim zachęcać do kupna niską ceną, ale nie należy po nim spodziewać się zbyt wielu funkcji.

Redmi Band to pierwsza próba wejście tej marki na rynek opasek sportowych – wcześniej ten rodzaj akcesoriów był raczej domeną głównej firmy, czyli Xiaomi.  

Zobacz: Xiaomi Mi Band 5: większy ekran, NFC z Google Pay…

Gadżet konstrukcyjnie nie różni się od wielu innych opasek dostępnych w sprzedaży, a z wyglądu może budzić skojarzenie z opaskami Huawei. Urządzenie wyposażone jest w kolorowy, prostokątny ekran o przekątnej 1,08 cala, na spodzie znajduje się pulsometr. W główny moduł wbudowane jest złącze USB, do którego można się dostać po zdjęciu jednej części paska. Umożliwia to bezpośrednie ładowanie po podłączeniu do gniazda USB bez potrzeby stosowania kabla. Ten patent znany jest chociażby z Huawei Band 4.

Zobacz: Huawei Band 4 - test opaski ze stałym pomiarem tętna i analizą snu  
Zobacz: Realme Band: nowa, sportowa opaska doczekała się (przed)premiery. Czy będzie w Polsce?

Redmi Band pozwala na monitorowanie 5 dyscyplin sportowych, oczywiście mierzy też podstawowe dane, jak liczba kroków czy oblicza spalone kalorie. Nie zabrakło również funkcji monitorowania i analizy snu. Poza tym opaska nie oferuje już zbyt wiele, nie ma więc na przykład NFC.

Opaska Redmi Band powstała w czterech wersjach kolorystycznych czarnej, oliwkowej, pomarańczowej i niebieskiej.  Największym atutem ma być jej niska cena – urządzenie po zakończeniu przedsprzedaży, która rusza 9 kwietnia w Chinach, ma kosztować 99 juanów,  czyli niecałe 60 zł.

Zobacz: Honor Band 5 - test taniej opaski fitness z kilkoma ciekawymi funkcjami
Zobacz: Xiaomi Mi Band 3i - tania opaska dla najmniej wymagających

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło tekstu: Gizmochina

Przewiń w dół do następnego wpisu