DAJ CYNK

Huawei chce być jak Apple. Nowe MateBooki zaczynają tworzyć ekosystem z Windowsem

24.02.2019

Dodane przez: orson_dzi

Kategoria: Sprzęt

Interakcje: 6414

Ważne 0

0

Na rozpoczynających się targach Mobile World Congress firma Huawei przywiozła nowe portfolio laptopów z serii MateBook. Rewolucji wizualnej nie ma, ciężko nawet mówić tutaj o ewolucji. Natomiast pojawiły się zmiany sprzętowe oraz nowe funkcje, które integrują Windowsa ze smartfonowym interfejsem EMUI. To pokazuje, że Huawei chce być trochę jak Apple. Funkcje są na pozór małe, ale wiele osób będzie chciało je mieć w swoim laptopie.

Pełne ceny i informacje o dostępności laptopów zostaną za moment uzupełnione

Czym są laptopy dla Huaweia?

Chiński gigant dopiero raczkuje w świecie komputerów przenośnych, ale coraz odważniej stawia bardzo pewne kroki. Komputery z linii MateBook są już dostępne w 60 krajach na świecie, a ich sprzedaż urosła w ciągu ostatniego roku aż o 335%. Duża w tym zasługa MateBooka X Pro, który podczas ubiegłorocznego MWC zgarnął aż 22 nagrody.

Huawei przekonuje, że najważniejszymi cechami laptopów są dla nich – szybki start (w ciągu sekundy), szybkie działanie, akumulator pozwalający na pełny dzień pracy, stałe połączenie z siecią oraz tzw. ekosystem. Mowa tu o połączenie ze sobą wielu urządzeń, które mogą ze sobą swobodnie wymieniać informacje. To też jedna z najważniejszych cech nowych MateBooków, od której zacznijmy.

Huawei Share OneHop

Huawei odpowiednio zmodyfikował Windowsa 10, tak aby mógł współpracować ze smartfonami producenta. Jak to działa? Każdy z nowych Matebooków został wyposażony w łączność NFC. Moduł znajduje się na prawo od touchpada. Dzięki niemu możliwe jest szybkie połączenie laptopa z dowolnym smartfonem Huaweia z interfejsem EMUI 9.0 lub nowszym. Kiedy już sparujemy ze sobą oba urządzenia, możemy w prosty sposób przesyłać pliki za pomocą Huawei Share. Jak to działa?

Jeśli chcemy przesłać dowolny plik – zdjęcie, film, dokument, sam tekst lub cokolwiek innego, wystarczy dotknąć na smartfonie opcji „Udostępnij”, przyłożyć go do laptopa i wystartuje przesyłanie. Plik zostanie zapisany w dedykowanym folderze laptopa (można go zmienić) oraz wyświetlony na jego ekranie. Parowanie odbywa się za pomocą NFC, natomiast samo przesyłanie odbywa się za pomocą Wi-Fi (z prędkością do 30 MB/s) Bajer? To nie wszystko.

Funkcja pozwala na zrobienie zdjęcia tekstu za pomocą smartfonu, a w momencie przesłania go do laptopa zostaje on automatycznie zamieniony w edytowalny dokument tekstowy. Funkcja na razie działa tylko z tekstem drukowanym. I to już robi się ciekawe. Studenci kierunków wymagających przepisywania wielu książek (prawo czy medycyna) będą mogli w banalny sposób robić im zdjęcia i zamieniać w dokument z opcją edycji. I założę się, że wielu z nich dałoby się pokroić za taką funkcję. W ten sam sposób można np. edytować wydrukowane dokumenty.

A to nie koniec, bo możemy też np. oglądać na laptopie film, mecz lub dowolny filmik w Internecie, w taki sam sposób sparować go ze smartfonem i oglądanie kontynuować na nim, nawet po zamknięciu klapy komputera. Film lub link do niego możemy też przesłać dalej, np. za pomocą komunikatora. Można też w ten sposób skopiować tekst na komputerze lub smartfonie i wkleić go w drugim urządzeniu, a następnie np. wysłać mailem.

Huawei wyposażył też swoje laptopy w ekrany z obsługą gestów multitouch. Zrzut ekranu? Wystarczy położyć na nim trzy palce i przeciągnąć w dół.

New MateBook X Pro

Huawei chce upodobnić się do Apple i nie kryje tego porównując swoje laptopy bezpośrednio z amerykańskim gigantem, ale też stosując podobne nazewnictwo. Nowy Matebook X Pro niewiele różni się od swojego poprzednika pod względem wizualnym. Nadal dostajemy perfekcyjnie wykonaną, aluminiową obudowę, kamerę schowaną w klawiaturze oraz niemal bezramkowy wyświetlacz, który zajmuje 91% powierzchni klapy laptopa. Obudowa może pochwalić się masą 1,3 kg oraz grubością 14,6 mm. Dostępna będzie w kolorach Space Grey i Mystic Silver. W tych kolorach dostępne będą wszystkie nowe MateBooki. Drugą cechą wspólną jest czytnik linii papilarnych umieszczony we włączniku.

Wyświetlacz nowego X Pro to nadal proporcje 3:2 i rozdzielczość 3000 x 2000 pikseli, co daje większy obszar roboczy podczas codziennego użytkowania. Huawei chwali się, że ekran legitymuje się jasnością na poziomie 450 nitów, 100% pokryciem palety sRGB i kontrastem na poziomie 1500:1. Ekran jest dotykowy i obsługuje gesty multitouch. Np. zrzut ekranu zrobimy, podobnie jak w smartfonie, przesunięciem trzema palcami z góry w dół jego powierzchni.

Do dyspozycji dostaniemy dwie zawierającą procesor Intel Core i7-8565U 8.generacji, 16 GB pamięci RAM i dysk SSD o pojemności 1 TB lub i5-8265U, 8 GB pamięci RAM i dysk SSD 512 GB. Do tego nowy układ graficzny GeForce MX250 z 2 GB pamięci RAM (GDDR5). To pierwszy oficjalnie zaprezentowany laptop z tym układem. Stałą pracę na najwyższych obrotach ma zapewnić nowy system chłodzenia, który ma dwa wloty powietrza (z boku i z tyłu), a ciepłe powietrze jest wyrzucane z tyłu obudowy. Ma on być 20% bardziej efektywny niż w przypadku poprzedniego MateBooka X Pro.

Reszta specyfikacji obejmuje jeden pełnowymiarowy port USB, dwa porty USB typu C (jeden z obsługą Thundebolt 3.0 z opcją podłączenia zewnętrznej karty graficznej, z modelem RTX 2080 włącznie), gniazdo Jack 3,5mm, łączność Bluetooth 5.0 oraz Wi-Fi (do 1733 Mb/s), cztery głośniki Dolby Atmos (dwa na górze, dwa od spodu obudowy).

Akumulator o pojemności 57,4 Wh ma pozwolić na 14 godzin pracy biurowej, 13 godzin odtwarzania filmów lub 12 godzin przeglądania Internetu.

Nowy Huawei MateBook X Pro będzie kosztować 1499 euro w wersji z Intelem i5 lub 1999 euro w wersji z Intelem i7. Nie wiadomo kiedy laptop trafi do Polski.

Galeria

Huawei MateBook 13

Najbardziej kompaktowy laptop w ofercie Huaweia. Wyposażony w tytułowy 13-calowy ekran o proporcjach 3:2 i rozdzielczości 1440 x 2160 pikseli (opcjonalnie dotykowy) o jasności 300 nitów, kontraście 1000:1. Ekran zajmuje 88% powierzchni klapy i Huawei chwali się, że to więcej niż w MacBooku (82%).

Obudowa MateBooka 13 waży 1,28 kg (w wersji ze zintegrowaną grafiką) i ma 14,9 mm grubości (MacBook ponownie dla porównania 15,6 mm). Znajdziemy w niej dwa porty USB tupu C i gniazdo słuchawkowe. Więcej portów dostarczy hub dołączany do zestawu, taki sam jak w przypadku poprzednich MateBooków. Znajdziemy tutaj też dwa głośniki Dolby Atmos.

Dostępne będą trzy warianty, z Intelem i7-8565U, 8 GB pamięci RAM, dyskiem SSD 512 GB i grafiką GeForce MX150 (2GB), Intelem i5-8265U, 8 GB pamięci RAM, dyskiem SSD 256 GB i zintegrowaną grafiką Intel UHD620 lub GeForcem MX150 w trzecim wariancie. Tutaj również zamontowano nowy układ chłodzenia, który ma dwa wloty powietrza po bokach obudowy oraz dwa wyloty z tyłu. Jeden odpowiada za chłodzenie procesora, drugi grafiki. Chłodzenie ma generować hałas o natężeniu zaledwie 3 dBa.

Wbudowany akumulator ma pozwolić na 10 godzin oglądania filmów lub 9 godzin pracy biurowej. W zestawie znajdziemy ładowarkę o mocy 65W. 15 minut ładowania ma wystarczyć na 2,5 godziny pracy.

HuaweiMatebook 13 będzie dostępny w Polsce od 25 lutego w cenie 3899 zł, 4199 zł oraz 5299 zł.

Galeria

Huawei MateBook 14

MateBook 14 wizualnie mocno przypomina pierwszego MateBooka X ze względu na klawiaturę sięgającą aż do samych bocznych krawędzi obudowy. Zgodni z nazwą znajdziemy w nim 14-calowy ekran o rozdzielczości 1440 x 2160 i proporcjach 3:2. Zajmuje 90% powierzchni klapy, a jego ramki to zaledwie 4,9 mm po bokach i 11,6 mm na dole. Kamera powędrowała pod chowany przycisk w klawiaturze.

Dostępny będzie w konfiguracji z Intelem i7-8565U lub i5-8265U, 8 lub 16 GB pamięci RAM i dyskiem SSD 512 GB oraz grafiką GeForce MX250. Do dyspozycji dostaniemy jeden port USB 3.0, jeden port USB 2.0, jeden USB typu C, HDMI i Jack 3,5mm. Całość jest chłodzona inteligentnym systemem, który automatycznie dobiera chłodzenie aktywne lub pasywne. Nie zabrakło oczywiście dwóch głośników z Dolby Atmos.

Akumulator o pojemności 57,4 Wh ma pozwolić na 14 godzin pracy biurowej, 15 godzin oglądania filmów i 10,5 godziny przeglądania Internetu. Ładowarka w zestawie będzie miała moc 65W i już 15 minut ładowania ma pozwolić na 3 godziny pracy.

MateBook 14 będzie kosztować 1199 euro w wersji z Intelem i5 lub 1499 euro w wersji z Intelem i7. Tutaj niestety też nie wiemy kiedy pojawi się w Polsce.

Galeria

Pierwsze wrażenia

Dla wielu osób laptopy określane przez Huaweia jako MateBook Series nie będą niczym nowym. I po części tak jest, bo dostajemy praktycznie te same wizualnie komputery z odświeżoną specyfikacją, obejmującą też debiutujące  w tym tygodniu karty GeForce MX250. Nie robi to z nich laptopów gamingowych, ale pozwoli na oderwanie się od pracy przy czymś więcej niż Saper.

Brak zmian wizualnych ciężko jednak odbierać jako wadę, bo są to genialnie wykonane laptopy, z bardzo wygodnymi klawiaturami oraz ekranami o przekątnej 3:2. Choć na co dzień preferuję standardowe 16:9, to jednak większa powierzchnia robocza bardzo przydaje się w codziennej pracy.

W wykonaniu MateBooków można się łatwo zakochać, podobnie jak w bardzo wygodnej, przyjemnie sprężynującej klawiaturze. I choć nie ma tutaj wielu rewolucji, to nowe funkcje przesyłania plików na pewno okażą się bardzo użyteczną funkcją dla wielu osób. To pokazuje też, w którą stronę zmierza Huawei. Laptopy firmy będą coraz mocniej integrowane z pozostałymi urządzeniami firmy. Huawei celuje wysoko - chce być jak Apple i robi ku temu pierwszy krok. Czekamy na kolejne.

 

Źródło tekstu: wl

Komentarze
Zaloguj się