Nic. Właśnie tyle zyskuje większość firm dzięki AI
W ostatnim czasie pojawiły się dwa raporty, które odnoszą się do korzyści firm z wprowadzenia AI. Ich wyniki są dość jednoznaczne i pokrywające się wzajemnie.
Pierwszym z nich jest badanie PwC, dotyczące globalnej opinii CEO o AI. Drugim jest Raport Deloitte pod tytułem „Stan sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwie”. Krótko mówiąc, wnioski z obydwu z nich są mocno zbliżone: AI w większości przypadków nie daje nic firmom. Co jednak nie oznacza, że pracownicy nie mają się czego bać.
Badanie PwC
Zacznijmy od pierwszego z nich. Otóż wedle niego aż 56% dyrektorów generalnych twierdzi, że wdrożenie sztucznej inteligencji nie przyniosło żadnych korzyści kosztowych ani przychodowych. Z kolei 26% donosi, że dzięki AI udało się obniżyć koszty. Natomiast 33% twierdzi, że odnotowano wzrost przychodów dzięki AI. Pamiętajmy jednak, że mówimy tu o deklaracjach.
Nie można więc wykluczyć, że osoby zaangażowane we wprowadzenie AI w firmach starały się w raportach podkreślić rolę zmian. Możliwe też, że niektórzy nie chcieli się przyznać przed innymi, w tym przed samymi sobą, do inwestycji w rozwiązania, które nic nie poprawiają. To oczywiście spekulacje, jednak oparte o ludzką naturę, czyli tak zwany mechanizm utopionych kosztów. Mimo to nawet uznając, że wszystkie deklaracje odnosiły się do stanu faktycznego, nie wygląda to zbyt różowo.
Raport Deloitte „Stan sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwie”
Otóż wedle tego raportu 74% firm ma nadzieję na wzrost przychodów dzięki AI. Natomiast jedynie 20% deklaruje, że go odnotowało. Natomiast 40% firm uważa, że AI redukuje koszty. Jednak i tu może zachodzić wyżej wspomniany mechanizm.
Warto także podkreślić, że aż 66% uczestników badania stwierdziło, że AI poprawia produktywność i wydajność pracy. Tu jednak pojawia się pewna... pułapka. Otóż wedle badania zorganizowanego przez METR w 2025 roku 24% programistów deklaruje, że AI przyśpiesza ich pracę. Mimo to, kiedy poddano ich eksperymentowi i nakazano pracę z AI i bez AI, to okazało się, że programista wspierany przez sztuczną inteligencję pracuje... o 19% wolniej. Oczywiście nie można tego przełożyć bezpośrednio na powyższy raport. Jest jednak sugestią, że deklaracja wzrostu wydajności niekoniecznie musi oznaczać, że ta faktycznie ma miejsce.
Co z miejscami pracy?
Aż 36% firm oczekuje, że uda się im zautomatyzować 10% stanowisk pracy, co oczywiście będzie się wiązało ze zwolnieniami, lub przenosinami do innego działu. Natomiast 82% firm ma nadzieję na osiągnięcie takiego rezultatu w ciągu najbliższych 3 lat.
Jeśli chodzi o pracowników, to 13% spośród pracowników nietechnicznych wykazuje wysoki entuzjazm względem AI i aktywnie dąży do korzystania z niego. Natomiast 55% deklaruje otwartość. Mimo to 21% pracowników woli nie korzystać z AI w ogóle, jeśli nie jest to obowiązkowe. 4% deklaruje całkowity brak zaufania do AI i woli wcale nie korzystać z rozwiązań tego typu.
Bańka AI?
Wygląda to więc tak, jakby firmy głęboko wierzyły w potencjał AI, jednak w większości przypadków opiera się to na samej wierze. Gdy jej zabraknie, a efektów wciąż nie będzie widać, to może dojść do nie tyle przewidywanego przez wielu, ile wręcz oczekiwanego pęknięcia bańki AI.
Warto jednak pamiętać, że obecne braki rezultatów mogą nie wynikać z ułomności samej sztucznej inteligencji, a ludzi, którzy nie potrafią z niej korzystać. Nie można wykluczyć, że lepiej dobrane prompty, lub stosowanie AI do innych zadań mogłoby przynieść zgoła inne wyniki i faktycznie przełożyć się na działanie firm.
Nie należy także wykluczać, że istnieją branże, w których AI jest narzędziem zwyczajnie zbędnym i najlepsze co można zrobić, to pozwolić ludziom pracować, bez zmuszania do korzystania ich z dodatkowego, absorbującego czas narzędzia.