DAJ CYNK

PiS chce kontrolować telefonię i internet. "Powrót stanu PRL-u"

Mieszko Zagańczyk

Prawo, finanse, statystyki

PIS chce kontrolować sieci

Rząd planuje stworzenie państwowego Operatora Strategicznej Sieci Bezpieczeństwa (OSSB), który poprzez spółkę kapitałową Polskie 5G, miałby zarządzać pasmem 700 MHz. Gen. Włodzimierz Nowak, były pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa, wskazuje na kolejne luki w planach twórców nowego prawa. 

12 października rząd zaprezentował kolejny projekt nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC). Zgodnie z nim powstanie państwowy Operator Strategicznej Sieci Bezpieczeństwa (OSSB), który ma realizować telekomunikacyjne zadania na rzecz obronności i bezpieczeństwa państwa. Jako potencjalny OSSB wymieniany jest Exatel. W celu realizacji ustawowych zadań państwowy operator ma stworzyć spółkę „Polskie 5G”, która będzie pełnić funkcję hurtowego operatora sieci 5G 700 MHz.

Projekt nowelizacji był już krytykowany za liczne niedociągnięcia. Włodzimierz Nowak, były członek zarządu T-Mobile, były wiceszef NATO CIS Services Agency i były pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa w rozmowie z agencją Newseria Biznes wskazuje na kolejne.

Zobacz: Projekt ustawy o cyberbezpieczeństwie jest niezgodny z prawem polskim i międzynarodowym

Zdaniem generała, pierwszy błąd to połączenie w jednej ustawie kwestii cyberbezpieczeństwa z ustaleniami dotyczącymi państwowego operatora. Jego zdaniem powinna być opracowana oddzielna ustawa, szczegółowo opisująca zadania OSSB. Jeżeli zostałby powołany taki operator, organy państwowe musiałby korzystać z jego sieci, a to rzutuje na bezpieczeństwo państwa. W projekcie jest to ujęte bardzo powierzchownie.

Ta część jest bardzo słabo przedyskutowana. Z tego, co wiem, to budzi też sporo kontrowersji również u operatorów, ponieważ robi się tam zabieg stworzenia pośrednika, który niewiele wnosi, natomiast ma być finansowany za to, że jest pośrednikiem. Chodzi tutaj o częstotliwości i gospodarowanie pasmem 700 MHz

– mówi gen. Włodzimierz Nowak.

Potrzebę stworzenia państwowego, strategicznego operatora często argumentuje się tym, że podobne rozwiązania funkcjonują m.in. we Francji (Orange) i w Niemczech (Deutsche Telekom). Jednak zdaniem eksperta są to zupełnie inne sytuacje, bo – jak podkreśla – to typowo biznesowe podmioty, które wykonują obowiązki na rzecz bezpieczeństwa macierzystych państw, mające potężny potencjał intelektualny, technologiczny, inwestycyjny i zasięgu sieci. Orange zatrudnia ok. 160 tys. ludzi jako spółka publiczna z akcjami w wolnym obrocie, Deutsche Telekom to 200 tys. pracowników i 32-proc. udział państwa. 

Zobacz: Polska wybiera 5G Ericssona i Nokii. Jak wpłynie to na ceny i bezpieczeństwo?

Gen. Nowak wskazuje, że w Polsce operatorem ma być niewielka firma Exatel z 450 pracownikami i potencjałem telekomunikacyjnym ocenianym na mniej niż 5 proc. w skali kraju, a na dodatek w całości w rękach Skarbu Państwa. Zdaniem eksperta to nie jest właściwe rozwiązanie.

Co ciekawe, pomimo tego, że z nazwy jest to operator sieci bezpieczeństwa, nie ma założeń, by operator ten zapewniał bezpieczne kanały łączności z wykorzystaniem urządzeń kryptograficznych, a tylko standardową komunikację w oparciu o sieci światłowodowe i połączenia mobilne tak jak operatorzy komercyjni. Takie podejście stawia pod znakiem zapytania w ogóle sens powołania takiego operatora, chyba że celem jest przywrócenie stanu z czasów PRL-u, gdzie wszystko musiało być państwowe

– podkreśla gen. Nowak.

Obawy eksperta budzą także nominacje w wielu spółkach Skarbu Państwa z politycznego klucza, co może mieć istotny wpływ na poziom kompetencji kadry zarządzającej.

Moim zdaniem operator, któremu powierzy się funkcję operatora strategicznego, powinien mieć nie więcej niż 49 proc. udziału Skarbu Państwa, by zapewnić jego konkurencyjność i profesjonalne zarządzanie. Ponadto praktyka pokazuje, że nakazy administracyjne korzystania z usług określonego podmiotu powodują zwiększenie kosztów tych usług z jednoczesnym obniżeniem ich jakości, podobnie jak w przypadku monopolistów

– dodaje ekspert.

Generał przekonuje też, że administracyjne tworzenie operatora w formie proponowanej w ustawie nie zapewni bezpieczeństwa państwa, a wręcz to bezpieczeństwo pogorszy.

Jeśli są zapowiedzi, że z tego operatora będą zmuszeni korzystać wojsko, policja, urzędy państwowe, być może samorządy, do tego jeszcze infrastruktura krytyczna państwa, to zaczyna się robić niebezpieczne. Brakuje wtedy dywersyfikacji, potencjału, żeby odpierać potencjalne ataki. To również oczywisty sygnał, że wszystko mamy w jednym miejscu. Z punktu widzenia wojskowego najłatwiejsza rzecz do zniszczenia, czyli państwo można sparaliżować, unieszkodliwiając jednego operatora

– wyjaśnia generał.

Ekspert rekomenduje więc dywersyfikację i oparcie działania OSSB na operatorze infrastrukturalnym, a po drugie – wirtualnym, który może korzystać z zasobów wszystkich innych operatorów w państwie.

To daje dużą redundancję systemu, odporność na zakłócenia, ogranicza koszty państwa ponoszone na ten system i przede wszystkim jest bardzo dużym utrudnieniem dla potencjalnego atakującego, żeby takiego operatora sparaliżować

– argumentuje były pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa

Gen. Włodzimierz Nowak zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt pominięty przez ustawę o KSC – kwestię urządzeń IoT działających w sieci 5G.

W sieci 5G będą miliony podłączonych urządzeń internetu rzeczy. Dużo ataków odbywa się poprzez urządzenia takie jak sensory, żarówki, kamery, drukarki i różne inne, które w zasadzie nie mają żadnych zabezpieczeń, tylko dlatego, że nikt nie postawił producentom takiego wymagania. Takie wymagania trzeba stawiać już teraz, bo jak będziemy mieli 100 mln tych urządzeń w sieci 5G, to już będzie za późno

 – podsumowuje ekspert.

Zobacz: Rządowa spółka Polskie 5G będzie kontrolować 5G w paśmie 700 MHz
Zobacz: Umieszczenie produkcji w Azji to błąd, ale wykluczenie Chin nie zapewni dziś bezpieczeństwa

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas na Google News

Źródło zdjęć: YouTube (IDG Poland)

Źródło tekstu: Newseria Biznes

Przewiń w dół do następnego wpisu