DAJ CYNK

Ericsson: Ruch w sieci rośnie, ale ślad węglowy ICT pozostaje stały

Dodane przez: Xyrcon

Kategoria: Prawo, finanse, statystyki

Interakcje: 1245

Ślad węglowy telekomunikacji

Mało która branża tak kwitnie na naszych oczach, jak teleinformatyczna. W ciągu 30 lat nasze życie, przyzwyczajenia i sposób pracy zmieniły się nie do poznania. Jaki ma to wpływ na środowisko naturalne? To skomplikowane.

Ericsson opublikował raport „krótki przewodnik po cyfrowym śladzie węglowym”, w którym wyjaśnia, skąd bierze się ślad węglowy ICT i jak się zmienił. Trzeba pamiętać, że zużycie energii elektrycznej przez produkty często równoważą inne korzyści, jakie osiągamy dzięki nowoczesnej telekomunikacji. Dużo zależy też od tego, gdzie korzystamy z elektroniki i internetu. Ślad węglowy twojego łącza i urządzeń zależy od tego, skąd pochodzi energia docierająca do twojego domu.

ICT i środowisko: Relacja na 3 poziomach

Ericsson w raporcie wskazał trzy poziomy relacji między branżą teleinformatyczną i środowiskiem naturalnym. Najbardziej oczywista jest bezpośrednia emisja dwutlenku węgla, związana z produkcją, dystrybucją, używaniem i utylizacją urządzeń. Druga płaszczyzna to skutki pośrednie, wywołane przez dostępność nowoczesnych rozwiązań. Chodzi o takie zdarzenia jak telekonferencja zamiast wyjazdu, optymalizacja zarządzania zasobami czy automatyczne zarządzanie logistyką. Takie skutki bywają pozytywne lub negatywne.

Trzecia płaszczyzna to zmiana naszych zwyczajów. Ludzie szybko przyzwyczajają się do wygody, więc chętnie otaczamy się nowinkami technicznymi, które ułatwiają i umilają nam życie. Tu też bywa różnie. Zdarza się, że gramy na mocarnych pecetach, zamiast robić coś bez prądu – to zdecydowanie nie zmniejsza śladu węglowego.

Gglobalnym celem ONZ jest zapewnienie dostępu do nowoczesnej infrastruktury telekomunikacyjnej jak największemu gronu odbiorców. Tym bardziej trzeba przyjrzeć się ekologicznym konsekwencjom z każdej możliwej perspektywy. Ericsson podkreśla w ten sposób, że często popełniamy kardynalny błąd – nie można analizować wyłącznie zużywanej energii elektrycznej.

Zobacz: 5G jest z natury zielone. Nowy standard łączności zmniejszy ślad węglowy

Więcej danych, ten sam pobór energii

Cyfryzacja wszystkiego, co się da, podnoszenie jakości przesyłanych treści i coraz łatwiejsze tworzenie sprawia, że z roku na rok przesyłamy i przechowujemy coraz więcej danych. Od 2010 roku ilość przesyłanych danych wzrosła 10-krotnie. Jednak nie oznacza to, że wzrosło zużycie energii. Duże, niewydajne maszyny zastąpiliśmy malutkimi smartfonami. Staromodne stacje bazowe o wysokiej mocy wyparły mniejsze i gęściej rozmieszczone. W efekcie, mimo że łączność dociera do coraz większej liczby osób, zużywa mniej-więcej tyle samo energii w skali globalnej.

relacja śladu węglowego i ilości przesyłanych danych

Ślad węglowy branży ICT utrzymuje się na poziomie 1,4 proc. globalnej emisji. Ericsson porównuje telekomunikację do lotnictwa – wycieczka do USA i z powrotem to węglowy odpowiednik 50 lat używania smartfonu. Do tego mamy dobre perspektywy, by w najbliższych latach dalej zmniejszać ślad węglowy branży teleinformatycznej.

Zobacz: Wirtualna rzeczywistość wkracza do branży nieruchomości

Ericsson oszacował, że korzystanie z odnawialnych źródeł energii może zredukować ślad węglowy ICT nawet o 80 proc. Już teraz ta sama osoba będzie miała inny ślad węglowy zależnie od tego, w jakim kraju mieszka, nawet jeśli nie zmieni swoich przyzwyczajeń.

ślad węglowy zależy od źródła energii

Warto zorientować się nie tylko, ile energii zużywa twój komputer, smartfon i telewizor, ale też, z jakich źródeł pochodzi twój prąd.

Nie też ma sensu rezygnować z usług streamingowych, często podawanych jako przykład marnowania energii. Fizyczne nośniki i lokalne przechowywanie plików wcale nie zapewniają oszczędności energii – muszą zostać wyprodukowane, dojechać do sklepów, a potem do domów odbiorców. Z punktu widzenia ekologii korzystniej jest przechowywać cyfrowe kopie filmów w zasilanym z odnawialnych źródeł energii centrum danych niż na półkach pełnych DVD.

Źródło zdjęć: Ericsson

Źródło tekstu: Ericsson

Przewiń w dół do następnego wpisu