Dębina. Ładowarka wywołała pożar. Strażacy walczyli z ogniem

Wczoraj późnym popołudniem, a dokładniej po godzinie 17 wybuch pożar w jednym z domów w miejscowości Dębina znajdującej się na Lubelszczyźnie. Przyczyna nie jest tak oczywista.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Dębina. Ładowarka wywołała pożar. Strażacy walczyli z ogniem

Było dosłownie krok od tragedii, ponieważ płomienie objęły jedno z pomieszczeń. Na szczęście szybka interwencja Straży Pożarnej pozwoliła na zapanowanie nad ogniem, co uchroniło dom i mieszkańców przed jego rozprzestrzenieniem się na pozostałe pomieszczenia.

Dalsza część tekstu pod wideo

Przyczyna? Ładowarka

Wedle wstępnych ustaleń przyczyną pożaru było zapalenie się ładowarki. Sęk w tym, że nie mówimy tu o zwykłej ładowarce do smartfonu, a o ładowarce do drona. Z tego można natomiast wyciągnąć dwa wnioski. Pierwszym jest to, że mowa jest najprawdopodobniej o oryginalnym urządzeniu, ponieważ ładowarki do dronów to zwykle dedykowane stacje do ładowania ich wyjmowalnych baterii, a nie standardowy niewielki adapter z USB-C podłączanym bezpośrednio do urządzenia.

I tak płynnie możemy przejść do drugiego wniosku. Otóż w takim wypadku ogień niekoniecznie pojawił się w samej elektronice, zwłaszcza że ta zwykle jest wykonana z materiałów niepalnych i szybko gasnących. Oczywiście istnieje ryzyko, że był to najtańszy możliwy zamiennik będący sprzętem niskiej klasy. Jednak w tym wypadku bardziej prawdopodobne jest to, że zapaliła się nie sama ładowarka, a umieszczone w jej wnętrzu baterie. Od nich zaś ogień przeszedł na dalsze wyposażenie domu.

Oczywiście to tylko moje spekulacje. I chociaż Strażacy są niemal pewni, że ogień ma związek z tą nieszczęsną ładowarką, to obecnie trwa ustalanie dokładnej przyczyny pożaru, oraz szacowanie strat. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że w pożarze nikt nie ucierpiał, a dom wciąż nadaje się do zamieszkania.