Kasy samoobsługowe muszą zniknąć? Protesty w całym kraju
Chociaż przybywa kas samoobsługowych, to mają one też liczne grono przeciwników. Widać to między innymi po mediach społecznościowych u naszych sąsiadów.
W słowackiej części mediów społecznościowych przybywa wpisów przeciwko kasom samoobsługowym. Ich autorzy mówią wręcz o zniewalaniu klientów. Korzystają przy tym z osobliwych metod.
Walka z kasami samoobsługowymi
W Słowacji niczym wirusy rozlewają się po mediach społecznościowych apele przeciwko kasom samoobsługowym. Szczególnie często pojawia się plakat z kobietą trzymającą transparent. Możemy na nim przeczytać między innymi hasła typu:
Nie pracuję na pół etatu, jestem klientką. Chcę obsługi, a nie maszyny.
Największym paradoksem jest to, że osoby odpowiedzialne za kampanię ewidentnie korzystają z AI do tworzenia grafik. Z jednej strony walczą z maszynami, a z drugiej strony sami z nich korzystają do zwalczania kas samoobsługowych. Komentarz dodajcie sobie sami...
Tymczasem słowackie sieci poinformowały niedawno, że klienci pobili rekord popularność kas samoobsługowych. W niektórych sklepach odpowiadają one już za 80 proc. wszystkich transakcji.
Dlatego nie dziwi też odzew zwolenników tego rozwiązania. Oni również stworzyli plakaty, które parodiują kampanię przeciwko kasom samoobsługowym. Pełne są one haseł w stylu:
Bojkotuję samodzielne chodzenie po sklepie. Jestem na zakupach, a nie na maratonie.
Bojkotuję ładowanie towarów do koszyka. Jestem klientem, a nie pracownikiem magazynu.
W Polsce też nie brakuje przeciwników kas samoobsługowych. Pomimo ich narzekania te stają się coraz popularniejsze.