Zegar tyka, a ciarki przechodzą same. Prime Video sięga po sci-fi prosto z kina

"90 minut do wolności" ("Mercy") zadebiutowało w polskich kinach 23 stycznia 2026. Teraz zmierza od razu do streamingu. Już od 22 marca zasili ofertę Prime Video. Będzie go można obejrzeć w ramach opłacanej subskrypcji. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Zegar tyka, a ciarki przechodzą same. Prime Video sięga po sci-fi prosto z kina

Bohater ma mało czasu, a zegar tyka 

W przypadku tego filmu, dystrybutor nie każe nam zbyt długo czekać na seans domowy. Właściwie to zobaczymy je w streamingu 2 miesiące po premierze kinowej. "90 minut do wolności" to film, który pokazuje nam, co by było gdyby system sprawiedliwości opierał się na AI. Bohater dostaje całe 1,5 h na to, aby udowodnić sztucznej inteligencji, że nie dokonał brutalnego morderstwa na swojej żonie. Za kamerą stanął reżyser Timur Bekmambetov. Co się ceni, nie skreśla on całkowicie sztucznej inteligencji, ale jedynie trochę krytykuje. Widzi w niej narzędzie, które, owszem, może stać się przydatne, jeśli dokona się w nim kilku ulepszeń. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Kto zatem przegapił seans na wielkim ekranie, może już 22 marca nadrobić zaległości. "90 minut do wolności" pojawi się na platformie Prime Video.

"90 minut do wolności" - kiedy sztuczna inteligencja decyduje o życiu lub śmierci

Mamy do czynienia z dystopijną przyszłością. Detektyw LAPD Raymond (Chris Pratt) zostaje oskarżony o zamordowanie swojej żony (Annabelle Wallis). W związku z tym staje przed sądem. Postępowanie prowadzi sędzia oparta na sztucznej inteligencji, Maddox (Rebecca Ferguson). Na ironię losu, jej wprowadzenie popierał niegdyś sam bohater. 90 minut, dokładnie tyle ma detektyw na udowodnienie swojej niewinności, zanim sztuczna inteligencja zdecyduje o jego dalszym życiu - lub o jego końcu. Jak sama o sobie mówi, jest "sędzią i katem w jednym".