Od 2028 roku nie będziesz decydował o swojej fotowoltaice. Nowe przepisy budzą oburzenie

Według nowego projektu przepisów, które mają wejść w życie w 2028 roku, operator dostanie pełną kontrolę i nadzór nad mikroinstalacjami fotowoltaicznymi o mocy od 0,8 do 50 kW. 

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Od 2028 roku nie będziesz decydował o swojej fotowoltaice. Nowe przepisy budzą oburzenie

I chociaż właściciele instalacji mogą być wściekli, to jest to bardzo dobra wiadomość. I to na praktycznie każdym polu. Otóż wedle przepisów to operator, a nie oni sami, będzie mógł sterować falownikiem, a nawet w razie potrzeb go wyłączyć. To oczywiście wpłynie negatywnie na produkcję energii elektrycznej, zwłaszcza w okresach, w których są ku temu najlepsze warunki. Warto jednak spojrzeć na sprawę z drugiej strony.

Dalsza część tekstu pod wideo

Operatorzy przejmą kontrolę nad falownikami prosumentów

Nadprodukcja energii to poważne obciążenie dla lokalnej sieci elektroenergetycznej. Zwłaszcza w miejscach, gdzie panele są praktycznie na każdym dachu. Dodatkowo znajdują się także osoby, które tak ustawiają falownik, aby podbić napięcie do wyższego poziomu, co sprawia, że faktycznie więcej oddaje się go do sieci. Natomiast delikatna elektronika u samego delikwenta, czy jego sąsiadów w takich warunkach może już ulec uszkodzeniu. 

Przejęcie kontroli przez operatorów rozwiąże ten problem. Ot, energia będzie oddawana, ale tylko wtedy, kiedy będzie potrzebna. Czy to znaczy, że instalacje fotowoltaiczne stracą sens? Na pewno warto będzie je przemodelować, dodając do nich magazyny energii elektrycznej i cieplnej. Samo grzanie wody energią pozyskiwaną bezpośrednio z paneli jak najbardziej jest możliwe. I chociaż po internecie krąży dziwaczny mit, że prąd stały nie może służyć do generowania ciepła, to jest to ewidentna bzdura: radzi sobie z tym równie dobrze, jak przemienny, a stosowne grzałki i bojlery są już dostępne na rynku. 

Magazyn energii elektrycznej również może przejąć energię z nadprodukcji w czasie najlepszego nasłonecznienia, co sprawi, że odłączenie zasilania nie będzie konieczne. Można także postawić na magazyn cieplny, który będzie dogrzewał domy w chłodniejsze dni, lub wieczory — chociaż oczywiście trzeba się liczyć z tym, że to kwestia góra kilku dni. Jednak i latem takie się zdarzają. 

Niektórzy prosumenci muszą zmienić swój sposób myślenia: to nie tak, że odbiór energii od nich im się po prostu należy. Ot, produkują towar, jakim jest energia elektryczna, a operator jest jego nabywcą. I będzie go brał wtedy, kiedy go potrzebuje, a nie wtedy, kiedy mamy jego nadwyżkę. Jeśli taka sytuacja Ci się nie podoba, to zbuduj instalację off grid i podłączaj się do sieci energetycznej tylko wtedy, kiedy w Twoim magazynie energii skończą Ci się zapasy.