Ten TV jest 3 razy tańszy od poprzednika. TCL zrobił duży postęp
Firma TCL poczyniła ogromny krok w technologii microLED w telewizorach. Najnowszy flagowy model firmy kosztuje 70% mniej niż jego pierwsza wersja sprzed kilku lat.
Najbardziej zaawansowana technologia w coraz niższej cenie
MicroLED to świetna samoemisyjna technologia, która łączy najlepsze cechy OLED oraz tradycyjnych modułów oświetlenia, dostarczając bardzo wysokiej jasności, rewelacyjnego kontrastu i żywotności ekranu.
Do tej pory microLED był dostępny w bardzo dużym formacie – telewizorach od 89 do 163 cali, a przyjemność ta była niezwykle kosztowna – pierwsze modele kosztowały 150 tysięcy dolarów (Samsung The Wall w roku 2021), a w przypadku firmy TCL – 110 tys. dol. za model 163-calowy wydany w 2024 r. Z kolei w roku 2025 Hisense wydał 136-calowy model za 100 tys. dol.
Wydawałoby się, że ta bariera 100 tysięcy dolarów będzie trudna do obniżenia. Jednak TCL teraz zaskoczył wszystkich, wydając dwa nowe modele microLED – Max163M i Max163M Pro – obydwa z przekątną ekranu 163 cali. Ich cena to odpowiednio 36,5 tys. dol. i 51 tys. dol.
Tym samym cena telewizora Max163M microLED od TCL jest 70% niższa od ich pierwszego TV tego typu z 2024 r. Jest to nadal bardzo drogi produkt, ale jednocześnie sygnalizuje on gigantyczną obniżkę i stanowi zwiastun tego, że jesteśmy o krok od wprowadzenia jej na salony.
TCL Max163M kosztuje teraz tyle, co najwyższej klasy projektory kina domowego od Sony i JVC. Telewizor odznacza się 100% pokryciem przestrzeni kolorów BT.2020 i do 10 000 cd/m2 jasności, a jednocześnie zapewnia dwie dodatkowe rzeczy, których projektory nie są w stanie dostarczyć na wysokim poziomie – HDR i wysoki kontrast.
Model Max163M Pro z kolei dodaje wsparcie 4K 120 Hz i jasność na poziomie przekraczającym 10 000 cd/m2.
Warto na koniec odróżnić, że przy ciągle zmieniającej się nomenklaturze nazw TV, microLED to nie microRGB, bo ta druga technologia to telewizory LCD, które teraz posiadają mechanizm podświetlenia LED z prawdziwym RGB.
Z kolei microLED nie ma nic wspólnego z LCD – jest to po prostu osobna samoemisyjna technologia obrazu (czyli rywal OLED), w której na obraz składa się 28,88 miliona mikroskopijnych subpikseli LED w kolorach czerwonym, zielonym i niebieskim.