Kupuj póki drogo, bo będzie drożej. Nadchodzą wzrosty o 63 i 75%
Chociaż najlepszą radą jest: nie kupuj, jeśli nie musisz. Po rekordowych wzrostach cen DRAM i NAND w pierwszym kwartale 2026 roku nadchodzą... kolejne wzrosty. I chociaż w przypadku DRAM nie aż tak spektakularne, to wciąż mają sięgać 63%. Coraz gorzej jest z NAND.
Tak przynajmniej wynika z raportu TrendForce. Otóż wedle ich przewidywań w drugim kwartale 2026 roku ceny kontraktowe układów DRAM mają wzrosnąć od 58 do 63% względem pierwszego kwartału tego roku. W przypadku układów NAND mówimy natomiast o prognozowanym wzroście od 70 do 75%. Wartym odnotowania jest fakt, że ceny NAND mają rosnąć szybciej, niż RAM.
Elektronika będzie jeszcze droższa. Nie widać szans na odwrócenie trendu
W minionym, pierwszym kwartale wzrost cen DRAM względem 4Q 2025 wynosił od 90 do 95%, co było rekordowym wynikiem. I, mimo że mówimy o znacznym spowolnieniu wzrostów, to pamiętajmy, że ceny nadal idą w górę w zastraszającym tempie.
Coraz gorzej natomiast wypada sytuacja w przypadku pamięci NAND. W ubiegłym okresie mieliśmy kwartalny wzrost na poziomie 60%. Jednak teraz prognozowany jest znacznie wyższy. Wynika to z rosnącego zapotrzebowania na nośniki SSD klasy korporacyjnej i dedykowane rozwiązaniom chmurowym. Tu jednak pojawia się promyk nadziei, ponieważ prognozowane jest także wzmocnienie mocy produkcyjnych tych układów, ale dopiero na 2027 rok.
Warto tu podkreślić, że problem wysokich cen i niskiej dostępności nie dotyczy tylko SSD, ale także urządzeń wykorzystujących pamięci UFS i eMMC. Mowa więc także o kartach pamięci, smartfonach i innej elektronice.