Intel Raptor Lake wiecznie żywe. Ukradkiem pojawił się nowy model
Tego raczej nikt się nie spodziewał. Mimo dwóch nowych serii na rynku, Niebiescy wciąż nie uśmiercają starszych procesorów. A wręcz przeciwnie.
Chociaż rodzina Intel Raptor Lake debiutowała pod koniec 2022 roku, to Amerykanie zdecydowali się rozszerzyć ją cichaczem o dodatkowy układ dla laptopów. Na stronie pojawił się właśnie model Core i7-13645HX. Na pierwszy rzut oka wygląda on jak inne, ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Poprawiono bowiem kontroler pamięci i układ graficzny.
W starciu z Arrow Lake Refresh jedynym ratunkiem może być cena
Dostajemy tutaj 14 rdzeni (6P+8E) i 20 wątków, 24 MB pamięci podręcznej oraz taktowanie do 4,9 GHz przy TDP rzędu 55 W. Całość w litografii Intel 7 (10 nm). Wygląda więc to niemal identycznie jak w dostępnym od dawna Core i7-13650HX. Jednak nowy CPU obsługuje DDR5-5600 zamiast DDR5-4800, co oznacza wzrost przepustowości z 76,8 GB/s do 89,6 GB/s.
Drugim istotnym atutem nowego modelu jest mocniejsze iGPU. Intel zastosował tutaj UHD Graphics P730, czyli układ wyposażony w 32 CU. Dla porównania, wspomniany wcześniej Core i7-13650HX oferuje tylko 16 CU. Oczywiście wydajność nadal nie będzie na poziomie dedykowanego GeForce'a czy Radeona, ale przy starszych/lżejszych grach czy obróbce wideo różnica będzie odczuwalna.
Z jednej strony większy wybór zawsze jest lepszy, z drugiej to dość dziwny krok. Nie tylko niedawno na rynku debiutowała seria Panther Lake, ale kilka dni temu zapowiedziano też Arrow Lake Refresh. Tym samym Core i7-13645HX ma sens tylko jeśli jego cena będzie na tyle atrakcyjna, że pozwoli to stworzyć tanie laptopy gamingowe. Jednak jak na razie ani Intel, ani partnerzy nie wspomnieli o żadnych konkretnych maszynach.