Podszywają się pod pracowników jednej instytucji. Mają "dobrą" ofertę
Fala oszustw wymierzonych głównie w osoby starsze ponownie uderza w mieszkańców Małopolski. Przestępcy podszywają się pod pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a jako pretekst obrali sobie udział w fikcyjnych programach emerytalnych. Niestety, fałszywe telefony brzmią bardzo wiarygodnie.
Telefon oferuje pomoc, ale w rzeczywistości chcą nas okraść
Oszuści wykorzystują wrażliwość i przezorność seniorów. Tym razem podszywają się pod ZUS, a cały schemat działania jest nieco bardziej rozbudowany. Wszystko zaczyna się od telefonu, w którym jako pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wzbudzają zaufanie rozmówcy. Zaraz potem, przesyłają wiadomości SMS z rzekomą "pilną prośbą" o dokonanie wpłaty na wskazane konto bankowe.
Program emerytalny i prośba o "wpisowe"
Do jednej z placówek ZUS na terenie Małopolski, zgłosił się zaniepokojony senior, który padł ofiarą wyłudzenia. Mężczyzna odebrał telefon od "pracownika ZUS-u", który przekonywał go, że może w łatwy sposób zwiększyć swoją emeryturę. Ale warunek jest jeden - musi jak najszybciej przystąpić do "programu emerytalnego". Aby tak się stało, należy jedynie, uiścić opłatę wstępną w wysokości 800 złotych.
Po rozmowie, senior od razu otrzymał SMS-a z potwierdzeniem rejestracji oraz z prośbą o dokonanie płatności na poczet programu.
ZUS dementuje i jednocześnie ostrzega - zakład nigdy nie prowadzi żadnych telefonicznych akcji sprzedażowych, a już na pewno nie prosi o dokonanie płatności na wskazany rachunek i nie ponagla do niczego za pośrednictwem SMS-a.