Najlepsze słuchawki, jakie miałem za pół ceny. Nadal używam

Na recenzję sprzętu mamy ograniczony czas, a gdy opadnie już kurz, może okazać się, że na co dzień zwycięzca jest inny. Zaraz miną 2 lata, a ja nieustannie do nich wracam - słuchawki OnePlus Buds Pro 3 w obecnej cenie to takie 11/10.

Lech Okoń (LuiN)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Najlepsze słuchawki, jakie miałem za pół ceny. Nadal używam

OnePlus Buds Pro 3 zmusiły mnie do poprzesuwania rankingu

Nie jest to żaden marketingowy bełkot ani jakieś płatne lokowanie produktu. Po testach w 2024 roku poprosiłem producenta, by w drodze wyjątku zostawił w redakcji słuchawki OnePlus Buds Pro 3. Powód? Okazały się tak dobre, że przy testach innych, nowszych modeli zależało mi na bezpośrednich porównaniach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Mijają miesiące, mijają lata, a ja nieustannie łapię się na tym, że pomimo posiadania pod ręką nawet kilkukrotnie droższych zestawów wciąż najchętniej sięgam po OnePlus Buds Pro 3. Powodów mam przy tym przynajmniej kilka. Po pierwsze są ekstremalnie wygodne, wygodniejsze nawet od Apple AirPods Pro 3. Nie wiem, z czego wynika ta magia, ale choć mają kształt zbliżony właśnie to rozwiązań Apple'a, sprawdzają się u mnie jeszcze lepiej.

Najlepsze słuchawki, jakie miałem za pół ceny. Nadal używam

Druga bardzo istotna kwestia to jakość dźwięku podczas rozmów. Zdecydowana większość słuchawek na rynku jest pod tym względem zwyczajnie słaba. Nawet testowane przeze mnie ostatnio Sony WF-1000XM6, kosztujące 1299 zł, oferują niższą jakość. Producenci kombinują, obiecują, a na koniec dnia wychodzi dźwięk, jakbyśmy do kogoś mówili z łazienki czy piwnicy. Liderem w dziedzinie jest Apple, ale moi rozmówcy przy podmienianiu airpodsów na OnePlus Buds Pro 3 kwitowali "jakość dźwięku jest spoko" i często prosili o powrót do OnePlusa, gdy testowałem Bayerdynamicsy czy nawet niezłe w tej dziedzinie Huaweie. OnePlus dokonał na swój sposób niemożliwego.

Najlepsze słuchawki, jakie miałem za pół ceny. Nadal używam

Trzecia kwestia to bardzo dobry czas pracy (bez ANC sięga 10 godzin) i fakt, że te słuchawki ciągle mam przez to naładowane. Nie zawodzą, gdy trzeba zrobić dłuższe połączenie konferencyjne, albo chodzić pół dnia ze słuchawką w uchu w oczekiwaniu na ważne połączenie. Warto dodać, że prócz ładowania przewodowego, jest też bezprzewodowe. Działa ono trochę dziwnie, bo napisem OnePlus do ładowarki indukcyjnej, ale to tylko detal.

No i ten dynamiczny, pozbawiony kompleksów dźwięk. Ciepły, ale bez basocentryczności, ze świetnymi wokalami i ogromną sceną muzyczną. Gdy podczas odsłuchów przerzucam się na OnePlusy ciągle wraca do mnie myśl "czyli da się to zrobić lepiej i z fajniejszą energią". Więcej szczegółów dotyczących słuchawek znajdziecie w pełnej recenzji.

Najlepsze słuchawki, jakie miałem za pół ceny. Nadal używam

Kosztowały około 900 zł, teraz za pół ceny

Warto w tym miejscu dodać, że słuchawki były pozycjonowane jako górny segment rynku i atakowały modele w przedziale cenowym 900-1300 zł, od jego dołów. Nie były to jednak jedynie próby, tak skwitowaliśmy to w recenzji:

OnePlus Buds Pro 3 nie próbują być konkurencją dla Apple AirPods Pro 2 Gen czy Samsung Galaxy Buds 3 Pro, one faktycznie nią są.

Obecna cena słuchawek w oficjalnym sklepie OnePlus na Allegro to 449 zł. Mowa o wariancie beżowym, takim, z jakiego sam korzystam. Za czarne trzeba zapłacić od 489 zł, a chyba najciekawsze niebieskie to wydatek 509 zł. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób to wciąż zaporowa cena, jeśli jednak szukasz słuchawek, które przetrwają próbę czasu, szczerze je rekomenduję. Po blisko 2 latach nadal są u mnie tymi pierwszego wyboru.