W Dino 37 groszy za sztukę. Polska A ma tanie AA

Czasami to cena jest najważniejsza. Im niższa, tym lepiej. W takich przypadkach promocja z Dino na baterie AA sprawdzi się świetnie. Warto jednak pamiętać, że z niską ceną idzie w parze wysokie ryzyko.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
W Dino 37 groszy za sztukę. Polska A ma tanie AA

I tak w promocji pakiet 24 baterii AA, zwanych także R6 od Megacell kosztuje 8,89 zł. To natomiast przekłada się na 37 groszy za baterie. Haczyk? Są to baterie cynkowo-węglowe, chociaż gazetka promocyjna opisuje je po prostu jako cynkowe. A to niesie ze sobą kilka poważnych problemów.

Dalsza część tekstu pod wideo

Baterie z Dino za 37 groszy z ceną jako jedyną zaletą

Zacznijmy od pierwszej z nich: baterie cynkowe nadają się jedynie do urządzeń o niskim poborze energii elektrycznej. Na przykład do pilotów, zegarów ściennych, czy małych radyjek, chociaż i tu raczej takich ze słuchawkami, niż ze wbudowanym głośnikiem. A to dlatego, źle znoszą one wyższe obciążenie. Co więcej, baterie alkaliczne w każdym z wyżej wymienionych zadań radzą sobie zdecydowanie lepiej.

Drugą wadą jest wylewanie. Baterie cynkowe wręcz z niego słyną. Warto je więc wymieniać zaraz po rozładowaniu i nie trzymać ich zbyt długo w urządzeniu, z którego nie korzystamy. Wylana bateria tworzy korozję, która niszczy nie tylko samo ogniwo, ale i sprzęt, w którym się znajduje. 

Mimo tych wad... to tylko 37 groszy za sztukę. Tym samym tanie radyjko lub latarka do 10 zł albo równie cenny zegar ścienny mogą być idealnym miejscem na baterie tego typu. W innych wypadkach zalecam dopłacić do czegoś lepszego i bezpieczniejszego.