Gracze nawołują do bojkotu. Pozostało tylko się zaśmiać i zapłakać
Na Reddicie pojawił się wpis, w którym jeden z graczy nawołuje do bojkotu. Nie pozostaje nic innego, jak tylko się zaśmiać, bo to kompletnie nic nie da.
Bojkot pamięci RAM
W ostatnim czasie doszło do ogromnego wzrostu cen pamięci RAM. Jest to głównie spowodowane wysokim zapotrzebowaniem na moduł HBM do centrów danych, zajmujących się obliczeniami związanymi ze sztuczną inteligencją.
W związku z tym najwięksi producenci przerzucili swoje moce przerobowe właśnie na te pamięci. To sprawiło, że zwykłych kości DDR4 i DDR5 jest zwyczajnie za mało, a przez to są droższe.
Najwyraźniej nie każdy zdaje sobie sprawę, z czego wysokie ceny wynikają. Jeden z graczy zaapelował do społeczności, aby zbojkotować rynek i nie kupować pamięci RAM. Jego zdaniem poprawi to sytuację i pozwoli przywrócić ceny do normalnego poziomu. Ależ naiwne jest to myślenie.
To nic nie da
Taki bojkot zwyczajnie nie zadziała. Przede wszystkim dlatego, że rynek pamięci RAM do komputerów stacjonarnych jest zaledwie niewielkim procentem ogólnego zapotrzebowania na pamięci. Zdecydowaną większość wykupują w tym momencie wielkie korporacje, ścigające się w ogólnoświatowym wyścigu o nazwie sztuczna inteligencja. Do tego dochodzą też producenci kart graficznych, laptopów czy smartfonów.
Myślenie, że zbojkotowanie rynku pamięci RAM, nawet gdyby zdecydowała się na to większość graczy (co jest zwyczajnie niemożliwe), cokolwiek da, jest myśleniem życzeniowym. Wiele osób próbowało uświadomić to autorowi wpisu na Reddicie.
Jeśli myślisz, że gracze komputerowi i hobbyści bojkotujący pamięć RAM wyrządzą producentom straty finansowe, to jesteś w błędzie. Nie jesteśmy głównymi konsumentami pamięci RAM ani procesorów graficznych. Jeśli nie jesteś właścicielem centrum danych, to jesteś małą rybką w stawie pełnym bardzo dużych ryb.
Co w takim razie można zrobić? Zwyczajnie poczekać. Trudno oszacować, kiedy sytuacja się unormuje. Raczej nie nastąpi to w ciągu kilku miesięcy. W najbliższym czasie musimy raczej spodziewać się wyższych cen nie tylko samych pamięci RAM, ale też laptopów, smartfonów, kart graficznych oraz dysków SSD.