Teoria Trumpa rozdarta na strzępy. Naukowcy o paracetomalu i autyzmie

We wrześniu 2025 r. cały świat obiegła kontrowersyjna teza Donalda Trumpa o tym, jakoby przyjmowanie paracetamolu w ciąży powodowało autyzm. Już wtedy prezydent USA zebrał ostrą krytykę w zasadzie od każdej społeczności - medycznej, kobiecych organizacji prozdrowotnych czy też instytucji naukowych. Teraz dochodzą do tego specjalne badania, które właśnie zostały opublikowane.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Teoria Trumpa rozdarta na strzępy. Naukowcy o paracetomalu i autyzmie

Najnowsze badania obalają tezę o rzekomym związku paracetamolu z autyzmem

W zeszłym roku Trump łączył Tylenol z autyzmem w skrajnie nieodpowiedzialnej wypowiedzi, będącej jednym z wielu niezliczonych przykładów myślenia magicznego wokół autyzmu czy ADHD. Te zaburzenia neurobiologiczne wiążą się m.in.. z odmienną anatomią pewnych obszarów mózgu oraz innym funkcjonowaniem neuronów i ich ścieżek. Przypisywanie im jednej możliwej przyczyny jest po prostu błędem. Jak wykazało najnowsze opracowanie i meta-analiza wpływu paracetamolu branego w ciąży na pojawienie się spektrum autyzmu wśród dziecinie ma żadnego dowodu na to, że substancja ta ma jakikolwiek wpływ na te przypadłości.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jak podkreślają autorzy publikacji w The Lancet Obstetrics, Gynaecology and Women’s Health, "nie znaleziono żadnych dowodów na to, że stosowanie paracetamolu w ciąży zwiększa ryzyko autyzmu, ADHD czy niepełnosprawności intelektualnej u dzieci". Za analizą stoi siedmioosobowy zespół badaczy z Europy, kierowany przez prof. Asmę Khalil z City St George’s, University of London.

Naukowcy przeanalizowali 43 wcześniejsze badania, obejmujące setki tysięcy dzieci z oceną pod kątem autyzmu (262 tys.), ADHD (335 tys.) i niepełnosprawności intelektualnej (406 tys.). To – jak sami podkreślają – najbardziej rygorystyczna analiza dostępnych danych, która ma rozwiać wszelkie wątpliwości.

Prof. Khalil podkreśla, że "paracetamol pozostaje bezpiecznym wyborem w ciąży, jeśli stosuje się go zgodnie z zaleceniami". To ważne, bo jest to podstawowy lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy rekomendowany kobietom ciężarnym. Badacze dodają, że unikanie go w sytuacjach wymagających leczenia bólu lub gorączki może być wręcz groźne dla matki i dziecka, zwłaszcza w przypadku nieleczonej gorączki.

Choć naukowcy nie odnoszą się bezpośrednio do wypowiedzi prezydenta USA, ich wnioski jednoznacznie obalają jego twierdzenia. Badanie nie wykazało żadnego związku między ekspozycją na paracetamol w życiu płodowym a późniejszym rozwojem autyzmu, ADHD czy niepełnosprawności intelektualnej.

Autorzy wskazują, że wcześniejsze obserwacje mogły wynikać z czynników rodzinnych i genetycznych, a nie działania samego leku. Zwracają też uwagę, że jeśli ciężarna przyjmuje paracetamol częściej, to sama choroba wymagająca leczenia może mieć większy wpływ na rozwój dziecka niż lek stosowany objawowo.

W Wielkiej Brytanii minister zdrowia Wes Streeting zaapelował, by nie kierować się wypowiedziami Donalda Trumpa w kwestiach medycznych, podkreślając, że paracetamol pozostaje bezpieczny zgodnie z zaleceniami NHS. Eksperci również przyjęli wyniki z ulgą. Prof. Grainne McAlonan z King’s College London zaznaczyła, że przyszłe matki nie powinny żyć w stresie z powodu nieuzasadnionych obaw o lek stosowany powszechnie od dekad. Z kolei dr Steven Kapp z University of Portsmouth zwrócił uwagę, że społeczeństwo powinno przestać szukać fałszywych "winnych" zaburzeń neurorozwojowych, a zamiast tego skupić się na poprawie jakości życia osób neuroatypowych.

Streeting podsumował, że najnowsza analiza "po raz kolejny uspokaja przyszłe matki – nie ma żadnych dowodów na związek paracetamolu w ciąży z autyzmem, ADHD czy niepełnosprawnościami".