Koniec dotacji do chińczyków. UE pracuje nad nowymi przepisami

Program NaszEauto okazał się gigantycznym sukcesem. Przy budżecie 1,18 mld złotych i maksymalnej kwocie dotacji wynoszącej 40 tysięcy złotych został wyczerpany przed czasem. Wniosek o udział w programie złożyło natomiast około 40 tysięcy osób. Tu jednak pojawił się problem, który nie spodobał się Włodarzom UE.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Koniec dotacji do chińczyków. UE pracuje nad nowymi przepisami

Mianowicie chodzi o pochodzenie tych samochodów. Znaczna ich część to auta elektryczne z Chin. Wynikało to z ich niezwykle atrakcyjnej ceny, zwłaszcza przy uwzględnieniu dotacji. Polska nie jest jednak jedyna. W przypadku innych państw europejskich dotacje do elektryków również napędzają chiński rynek motoryzacyjny. Unia Europejska zamierza natomiast sprawić, aby to lokalni producenci samochodów zyskiwali najwięcej na przyszłych dotacjach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Dotacje tak, ale nie dla Chin

Odrzucenie części producentów samochodów nie wchodzi w grę. Można jednak ustalić zasady tak, aby producenci z innych regionów się nie klasyfikowali. Oczywiście sam nakaz produkcji aut w Europie nie wystarczy. Szybko powstałyby tu chińskie montownie, w których składano by auta z gotowych części wyprodukowanych w Państwie Środka. 

Rozwiązaniem tej kwestii ma być Industrial Accelerator Act. Jest to projekt dokumentu, za sprawą którego w przypadku dotacji, lub zamówień publicznych będą rozważane jedynie produkty, które osiągają konkretny poziom pochodzenia europejskiego. I tak w przypadku samochodów elektrycznych te muszą być montowane na terene UE. Natomiast 70% wartości ich komponentów musi pochodzić od unijnych dostawców. Jedynym wyjątkiem tej zasady są baterie, które nie wliczają się do tych wyliczeń. 

Cel jest dość oczywisty: chodzi tu o zabezpieczenie interesów europejskich producentów samochodów. Tu warto podkreślić, że Polska również dużo na tym zyska. Chociaż nie produkujemy samochodów elektrycznych, to jednak nasz kraj jest jednym z kluczowych dostawców rynku automotive w Unii. Wedle danych z 2024 roku eksport komponentów z Polski był wart 17,5 mld euro. Nowe przepisy będą więc mocnym zastrzykiem dla branży. Niestety, nie wiadomo kiedy wejdą one w życie.